Skandal przed wyborami w USA: Rodzina Isaaca Hayesa grozi Donaldowi Trumpowi pozwem
2024-08-12
Autor: Andrzej
Rodzina legendarnego muzyka Isaaca Hayesa wystosowała ostrzeżenie do Donalda Trumpa, żądając natychmiastowego zaprzestania używania utworu "Hold On, I'm Comin'" podczas jego wieców wyborczych.
W liście, który został opublikowany w mediach społecznościowych przez syna Hayesa, Isaaca Hayesa III, rodzina zażądała 3 milionów dolarów od byłego prezydenta. Ostrzegła również, że jeśli Trump nie przestanie nieautoryzowanego wykorzystywania ich utworu, sprawa trafi do sądu.
Groźba pozwu i wysokie żądania finansowe
Prawnik rodziny, James Walker, oskarżył Trumpa o "umyślne i bezczelnie naruszenie praw autorskich" oraz dodał, że pomimo wielokrotnych próśb, Trump kontynuuje używanie utworu. Walker zauważył, że trzy miliony dolarów to kwota "znacznie zaniżona" i że rodzina może żądać nawet 150 tysięcy dolarów za każde kolejne użycie piosenki.
Wybory w USA: Artyści przeciwko Trumpowi
Rodzina Hayesa stanowczo odcina się od poglądów Trumpa i nie życzy sobie bycia kojarzonym z jego kampanią. To nie pierwszy raz, kiedy Trump spotyka się z protestami artystów. W 2022 roku rodzina Hayesa ostro skrytykowała Trumpa za użycie tej samej piosenki na konwencji Krajowego Stowarzyszenia Strzeleckiego, zaledwie tydzień po tragicznej strzelaninie w szkole w Uvalde, w której zginęło 19 uczniów.
"Składamy kondolencje ofiarom i rodzinom Uvalde oraz wszystkim dotkniętym przez masowe strzelaniny na całym świecie," napisała rodzina muzyka w oświadczeniu.
Donald Trump ignoruje apele artystów
Donald Trump jest znany z ignorowania apeli artystów i kontynuowania wykorzystywania ich twórczości bez zgody. Celine Dion skrytykowała użycie jej hitu "My Heart Will Go On" podczas wiecu w Bozeman w Montanie, chociaż nie postanowiła podjąć kroków prawnych. Neil Young również wyraził swoją dezaprobatę, kiedy Trump wielokrotnie używał utworu "Rockin' in the Free World".
W 2020 roku Neil Young napisał w liście otwartym: "Jesteś hańbą dla mojego kraju... Twoje bezmyślne niszczenie naszych wspólnych zasobów naturalnych, środowiska i relacji z przyjaciółmi na całym świecie jest niewybaczalne."
Czy przed wyborami w USA możemy spodziewać się podobnych protestów ze strony innych artystów? Czy groźby rodzin muzyków powstrzymają Trumpa przed dalszym używaniem ich twórczości? To wszystko może wpłynąć na dynamikę nadchodzących wyborów.
Aldona Brauła / polsatnews.pl