Sport

Skandal w angielskim futbolu! "Czarny dzień, Niemiec przewodzi reprezentacji"

2024-10-19

Autor: Piotr

Fani angielskiej piłki są wstrząśnięci, a emocje sięgają zenitu po tym, jak ogłoszono, że nowym selekcjonerem reprezentacji Anglii został Niemiec, Thomas Tuchel. Wśród kibiców pojawiły się głosy oburzenia i nacjonalizmu, które przysłoniły kwestie związane z jego wcześniejszymi osiągnięciami na międzynarodowej arenie.

Media, takie jak "Daily Mail" i "Sun Sport", publikują pełne kontrowersji artykuły, podkreślając, że Anglia powinna mieć trenera, który rozumie lokalną kulturę i piłkę nożną. Opinia publiczna twierdzi, że powinien to być ktoś, kto zna zarówno dobre, jak i złe cechy angielskiego futbolu. Byli piłkarze, jak Harry Redknapp i Danny Mills, również podzielają to zdanie, sugerując, że Tuchel nie dorasta do pięt angielskim trenerom.

Na pierwszej konferencji prasowej, Tuchel próbował ostudzić napięte nastroje, żartując z kwestii obywatelstwa i zapewniając, że jego miłość do Anglii i Premier League nie jest kwestionowana. Jego kadencja zacznie się 1 stycznia 2024 roku, a w listopadzie reprezentację poprowadzi tymczasowo Lee Carsley.

Tuchel będzie dopiero trzecim zagranicznym selekcjonerem w historii Anglii, a kibice zadają pytania o przyszłość trenerską angielskiego futbolu, który, mimo bycia ojczyzną piłki nożnej, od lat nie odnosi sukcesów na strefie międzynarodowej. Ostatni trener z Anglii, który zdobył jakieś znaczące trofeum, to Bobby Robson w 1997 roku. Od tego czasu angielscy trenerzy nie radzą sobie w europejskich rozgrywkach.

Fani obawiają się, czy Tuchel zdoła wyprowadzić Anglię na prostą po 60 latach bez wielkiego trofeum. Jego wyniki w klubach, takich jak Chelsea, gdzie zdobył Ligę Mistrzów, i Bayern Monachium, gdzie zdobył mistrzostwo Niemiec, mogą być dowodem na jego umiejętności, ale czy będzie w stanie przetłumaczyć tę jakość na futbol reprezentacyjny? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi w obliczu rosnących emocji i niezadowolenia wśród fanów.

Dodatkowo, kibice zachowują ostrożność po doświadczeniach z Fabio Capello i Svenem-Goranem Erikssonem, którzy również byli zagranicznymi selekcjonerami i mieli swoje upadki w czasie pracy z angielską kadrą. Nadzieje są związane z tym, że Tuchel nie będzie kolejnym przykładem, ale kibice mają prawo wątpić, patrząc na historię.

Na horyzoncie zbliża się nowy mundial, a dla angielskich kibiców już teraz zaczyna się odliczanie. Przy podpisanym kontrakcie na półtora roku z premią za zdobycie mistrzostwa świata, presja na Tuchela rośnie. Jakie są jego plany na rozstanie z dziewiątym członkiem historii reprezentacji i w jaki sposób planuje zrealizować oczekiwania fanów, które są tak wysokie? Przyszłość Tuchela jako selekcjonera Anglii rysuje się w trudnych barwach, ale czas pokaże, czy uda mu się przezwyciężyć te przeciwności.