Skandal w szkole Notre-Dame: Premier Francji w ogniu krytyki
2025-05-13
Autor: Michał
Premier pod ostrzałem oskarżeń
Francois Bayrou, premier Francji, stanie przed parlamentarną komisją śledczą w związku z zarzutami o przemoc w szkole katolickiej Notre-Dame-de-Betharram. Opozycja oskarża go o kłamstwo, sugerując, że miał pełną wiedzę o nadużyciach w placówce, do której uczęszczały jego dzieci, a jego żona była nauczycielką.
Przemoc i nadużycia w prestiżowej szkole
Szkoła, uznawana dotychczas za prestiżową, znalazła się w centrum oskarżeń o brutalne traktowanie i przemoc seksualną, mające miejsce od lat 50. XX wieku. Byli uczniowie opisują przypadki bicia, molestowania, a nawet gwałtów. Bayrou, pełniący obecnie funkcję mera Pau, przez lata zasiadał na wysokich stanowiskach w lokalnych strukturach władzy.
Odpowiedzi i sprzeczności
Afera zaczęła nabierać rozpędu po ujawnieniu informacji przez portal Mediapart, który podał, że premier był informowany o nadużyciach w 1996 i 1998 roku. Bayrou zdecydowanie temu zaprzecza, twierdząc, że nigdy nie miał wiedzy o jakiejkolwiek przemocy. Jednak zeznania niektórych świadków, w tym byłego żandarma, podważają jego wersję.
Osobiste wyznanie i wpływ na politykę
W ostatnich tygodniach córka premiera, Helene Bayrou, ujawniła, że sama była ofiarą przemocy w Notre-Dame-de-Betharram, nie mówiąc o tym przez 30 lat. Obecnie w sprawie wpłynęło około 200 zgłoszeń od byłych uczniów.
Kryzys zaufania w rządzie Bayrou
W kontekście niskiej popularności premiera oraz braku większości parlamentarnej, eksperci zauważają, że sprawa ta może mieć poważne konsekwencje dla jego kariery politycznej. Rzecznik stowarzyszenia byłych uczniów, Alain Esquerre, wyraził nadzieję, że Bayrou przed komisją szczerze opowie prawdę.
Oczekiwania wobec premiera
Esquerre podkreślił, że ofiary mają prawo wiedzieć, co premier wiedział, a czego nie. Tak jak wiele osób w Francji, czeka on na prawdę w tej bulwersującej sprawie.