Skandal z "lubelskimi Carringtonami"! Posłanka milionerka unika opłat za ścieki!
2025-02-05
Autor: Magdalena
W Lublinie jest sprawa, która wstrząsa lokalnym środowiskiem politycznym. Bożena Lisowska, posłanka Platformy Obywatelskiej i prywatnie milionerka, oskarżana jest o unikanie płatności za odprowadzanie ścieków z jej luksusowej willi z basenem. MPWiK Lublin twierdzi, że Lisowscy, korzystając z lokalnego ujścia wody, przez lata mogli narazić spółkę na straty sięgające 20 tysięcy złotych.
W tej kwestii rzecznik MPWiK, Magdalena Bożko-Miedzwiecka, przyznaje, że to absolutnie wyjątkowa sytuacja. Pomimo że przez 20 lat spółka nie musiała angażować policji, to w przypadku Lisowskich zjawisko długich okresów braku poboru wody, przy jednoczesnym odprowadzaniu ścieków budzi poważne wątpliwości. Pytanie brzmi: dlaczego posłanka, tak gorliwie walcząca o ochronę środowiska, nie reguluje swoich zobowiązań?
Bożena Lisowska, jako prominentna figura w PO, jest znana z walki o czystsze powietrze i zrównoważony rozwój. Jej działalność stała w centrum uwagi, zwłaszcza że kilka dni temu, już jako parlamentarzystka, zabrała głos na temat strat wody w polskich systemach wodociągowych, wzywając do większej staranności w gospodarowaniu zasobami.
Tymczasem MPWiK ma problem z jej zgodą na kontrolę posesji. Spółka wielokrotnie próbowała ustalić faktyczny stan związany z odprowadzaniem ścieków, jednak Lisowscy unikali spotkań, co może budzić podejrzenia o chowu tej sprawy. Często też pojawiały się wymówki, w tym powoływanie się na inne obowiązki zawodowe. 25 lutego 2020 roku miała się odbyć kontrola, ale Lisowska ogłosiła, że uczestniczy w sesji Rady Miasta. Problem w tym, że w tym czasie nie była radną miejską, a jej obecność na sesji nie była obowiązkowa.
Lokalne media donosiły o tym, że w chwili, gdy Lisowska tłumaczyła się swoimi publicznymi obowiązkami, wykazywała dużą aktywność w social mediach, wrzucając posty na różne tematy związane z polityką i problemami społecznymi. Monitorując całą sytuację, MPWiK zdecydowało się na skierowanie sprawy do prokuratury, gdyż uznano, że może to mieć znamiona czynu zabronionego.
Doniesienia o hipokryzji Lisowskiej, która jako działaczka w PO krzyczy o ochronie środowiska, a zarazem uchyla się od płacenia za przetwarzanie ścieków, rozgrzewają debatę publiczną. Internauci są oburzeni tym, jak osoba pełniąca takie funkcje może postępować w sprzeczności ze swoimi publicznymi deklaracjami.
Więcej szczegółów dotyczących tej sprawy na pewno wkrótce ujrzy światło dzienne. Czekamy na rozwój sytuacji oraz wszelkie wyjaśnienia ze strony samej posłanki.