Kraj

Skandal Zatrudnienia: Hejter w Rządowej Spółce! Co na to Trzaskowski?

2025-06-05

Autor: Tomasz

Zatrudnienie po Skandalu

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, wydał szokującą decyzję po przegranej w drugiej turze wyborów prezydenckich! Jeszcze rok temu zwolnił Marcina Kopanię, prezesa miejskiej spółki, za hejterskie wpisy. A teraz? Kopania zatrudniony w Polskim Holdingu Nieruchomości, spółce kontrolowanej przez państwo!

Trzaskowski vs. Hejt

24 maja 2025 roku, w przeddzień ostatecznego głosowania, Trzaskowski zapewniał, że walka z mową nienawiści to priorytet. Ale jak nazwać to, że hejter, którego sam zwolnił, teraz pracuje w spółce państwowej?

Dziwny Zbieg Okoliczności

Zatrudnienie Kopani, tuż po porażce Trzaskowskiego, wygląda na podejrzany zbieg okoliczności. Marcin Kopania, dawny prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Realizacji Inwestycji, notorycznie obrażał polityków, m.in. Andrzeja Dudę i Szymona Hołownię.

Odpowiedzi na Pytania Brak

Zapytania do spółki oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych na temat zatrudnienia Kopani napotkały mur milczenia. Pracownicy PHN otrzymali jedynie lakoniczne oświadczenie, a sam Kopania nie raczył nawiązać kontaktu.

Czy Hejterzy Powinni Pracować w Instytucjach Publicznych?

Sytuacja wywołuje kontrowersje. Czy w publicznych instytucjach jest miejsce na osoby, które szerzą nienawiść? Trzaskowski miał być przeciwko takiemu zjawisku. Teraz jego słowa brzmią pusto, gdy ten sam hejter, którego sam się pozbył, odgrywa rolę zastępcy dyrektora w korporacji państwowej.

Ekspert o Zaufaniu Publicznym

Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego zauważa, że takie decyzje wpływają na poziom zaufania obywateli do instytucji publicznych. Podkreśla, że do pełnienia kluczowych ról w państwowych spółkach powinni być wybierani ludzie uczciwi i kompetentni.

Kto Rządzi PHN?

Bezpośredni nadzór nad Polskim Holdingiem Nieruchomości sprawuje Robert Kropiwnicki, polityk PO. Sytuacja rodzi pytania o konflikty interesów i etykę zatrudnienia w instytucjach publicznych.

Podsumowanie

Trudno nie zauważyć, że historia zatrudnienia Marcina Kopani tylko rzuca cień na reputację partii rządzącej. Jak na to zareaguje opinia publiczna, przekonamy się niebawem. Polacy zasługują na lepszą jakość w zarządzaniu publicznymi zasobami!