Kraj

Skandal związany z działkami Morawieckiego wraca na czołówki. Prokuratura wszczyna nowe śledztwo!

2025-02-03

Autor: Tomasz

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu wznowiła śledztwo dotyczące kontrowersyjnych działek należących do byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Temat ten powrócił do opinii publicznej po analizie materiałów, które ujawnili prokuratorzy z Prokuratury Krajowej. Wcześniejsze postępowanie zostało zakończone 18 grudnia 2023 roku, kiedy to wystosowano decyzję o odmowie wszczęcia dochodzenia z powodu braku wystarczających dowodów.

Jednakże nowa analiza dostarczyła nowych okoliczności, które mogą wpłynąć na przebieg sprawy. Prokuratura poinformowała, że wszczęła śledztwo w oparciu o przestępstwo z art. 296 § 1 i 3 Kodeksu karnego. Sprawa będzie prowadził 1 Wydział Śledczy wrocławskiej Prokuratury Okręgowej.

Jak donoszą źródła, sprawa dotyczy zakupu 15 hektarów działki rolnej, którą Morawiecki kupił w 2002 roku, będąc wówczas członkiem zarządu BZW BK, od wrocławskiej parafii pw. św. Elżbiety. Interesujące jest to, że trzy lata przed transakcją, kościół otrzymał tę ziemię od państwa, co rodzi pytania o przejrzystość jej przekazania.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Morawiecki wraz z żoną kupili działkę za 700 tys. złotych, co zdaniem ekspertów może być znacząco poniżej rynkowej wartości, szacowanej na około 4 mln zł. Podejrzenia rosną, gdyż dokumenty dotyczące transakcji miały zniknąć z parafialnego archiwum.

Co więcej, w 2006 roku Mateusz Morawiecki, przesłuchiwany w tej sprawie, ujawniał, że wskazał kardynałowi lokalizacje gruntów, które potencjalnie mogły być dobrymi inwestycjami, co rodzi pytania o jego intencje i zaangażowanie w proces zakupu.

Po podziale majątku z żoną, to ona stała się oficjalnym właścicielem działek, co oznacza, że Morawiecki nie musiał ich wpisywać do swojego oświadczenia majątkowego. Według informacji TVN24, w sierpniu 2021 roku jego żona miała sprzedać działki za zawrotną kwotę 15 mln zł.

Na początku 2024 roku Morawiecki przekonywał mieszkańców Lubartowa, że zakup był dokonany po cenie rynkowej, a transakcje zostały udokumentowane niezależnymi wycenami. Jednak opinia publiczna wciąż pozostaje sceptyczna.

Czy sprawa ta odciśnie piętno na karierze Morawieckiego? Jakie będą dalsze kroki prokuratury? Obserwujcie nas na bieżąco!