Kraj

Skandaliczne Ułaskawienie Roberta Bąkiewicza! "Babcia Kasia" w złości wzywa Prezydenta do odejścia!

2025-07-15

Autor: Jan

Ułaskawienie Bąkiewicza wstrząsa Polską

Wielki skandal wybuchł po tym, jak Robert Bąkiewicz, skazany za naruszenie nietykalności cielesnej aktywistki "Babci Kasi", został częściowo ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę. To decyzja, która wzbudza ogromne kontrowersje i niezadowolenie wśród polskiego społeczeństwa.

Reakcja "Babci Kasi" — mocne słowa i wzywania do akcji

Katarzyna Augustynek, znana jako "Babcia Kasia", nie kryła oburzenia po tej decyzji. Na swoim profilu na Facebooku ostro skrytykowała działania prezydenta, pisząc: "Andrzej Duda! Jesteś najgorszym... (słowo niecenzuralne) jakiego ziemia nosi. Obyś sczeźł!".

Bąkiewicz posiada przeszłość pełną kontrowersji

Bąkiewicz, lider środowisk narodowych, pomimo skazania na ograniczenie wolności, wyraził wdzięczność prezydentowi za ułaskawienie, twierdząc, że "staje w obronie prawdy i sprawiedliwości". Jednakże nikt nie zapomniał o jego szokującym zachowaniu wobec protestujących kobiet w 2020 roku.

Decyzja Prezydenta i jej konsekwencje

W dniu 11 lipca 2023 roku prezydent zastosował akt łaski, który obejmował darowanie kary ograniczenia wolności, ale nie uwzględnił dodatkowych środków karnych, takich jak nawiązka dla pokrzywdzonej. Prokurator Generalny Anna Adamiak podkreśliła, że ułaskawienie nie może prowadzić do pogorszenia sytuacji ofiary.

Opinie krytyków i podziały w społeczności

Decyzja Andrzeja Dudy wywołała falę krytyki. Premier Donald Tusk oraz minister sprawiedliwości Adam Bodnar głośno sprzeciwili się tej kontrowersyjnej decyzji, co rodzi nową falę protestów w obronie praw osób skrzywdzonych.

Przypadek, który wstrząsnął Polską

Szczegóły sprawy sięgają października 2020 roku, kiedy to "Babcia Kasia" brała udział w protestach przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które wprowadzało zaostrzenie zakazu aborcji. W trakcie demonstracji doszło do starcia z zwolennikami Bąkiewicza, co zakończyło się oskarżeniem lidera za użycie przemocy.

Co dalej z Bąkiewiczem?

Ostatecznie Bąkiewicz został skazany na 30 godzin prac społecznych oraz nawiązki na rzecz pokrzywdzonej, jednak decyzja o ułaskawieniu stawia pod znakiem zapytania przyszłość działań wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Czy polskie sądy i społeczeństwo zrobią krok naprzód, aby stanąć w obronie ofiar?