Sport

Słabe wyniki polskiej lekkoatletyki w Paryżu – co mówi o naszym potencjale?

2024-08-14

Autor: Marek

Polska lekkoatletyka doświadczyła ogromnej porażki podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, zdobywając zaledwie jeden brązowy medal. Dla porównania, trzy lata temu w Tokio polscy sportowcy sięgnęli po dziewięć medali, w tym cztery złote, co było wynikiem wyjątkowym i przypominającym złote czasy lekkoatletyki sprzed lat. Czy jednak obecne rezultaty są rzeczywiście tak wielkim rozczarowaniem?

Wyniki z Tokio były anomalią. Dla wielu, porównywanie obu edycji igrzysk jest słuszne, ale warto pamiętać, że rezultaty osiągnięte przez naszych lekkoatletów w Japonii raczej nie mogą stanowić normy. W Paryżu weryfikacja prawdziwego potencjału polskiej lekkoatletyki była bolesna, ale niekoniecznie zaskakująca. Warto w tym miejscu podkreślić, że w stolicy Francji, wśród 58 reprezentantów, tylko jeden medal to realny obraz aktualnej formy naszego sportu.

Analizując medalowe osiągnięcia polskich lekkoatletów na przestrzeni XXI wieku, widzimy, że poziom we Francji był najniższy w porównaniu do wcześniejszych igrzysk: - Paryż 2024 – 1 brązowy medal, - Tokio 2021 – 4 złote, 2 srebrne, 3 brązowe, - Rio de Janeiro 2016 – 1 złoty, 1 srebrny, 1 brązowy, - Londyn 2012 – 2 złote, - Pekin 2008 – 1 złoty, 1 srebrny, - Ateny 2004 – 1 złoty, 1 brązowy.

Polska kadra była mocna na Tokio, a medalowe zdobycze w Paryżu ukazują, że mamy do czynienia z regresją. Wyniki nie tylko wskazują na niższy poziom, ale również na niewielki potencjał w kolejnych latach. Wielu z naszych znanych sportowców zbliża się do końca kariery – Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki czy Anita Włodarczyk, którzy w nadchodzących igrzyskach będą w wieku przekraczającym 40 lat.

Niemniej, w Paryżu 11 polskich lekkoatletów poprawiło swoje najlepsze wyniki sezonu, co pokazuje, że istnieją pewne pozytywne oznaki rozwoju. Dwa nowe rekordy kraju osiągnięte przez Weronikę Lizakowską i Alicję Konieczek pokazują, że młodsze pokolenie sportowców może budzić nadzieje na przyszłość. Jednak w skali międzynarodowej, Polska wciąż musi zmierzyć się z wyzwaniami.

Od lat obserwujemy, jak świat lekkoatletyki się rozwija, a Polska powoli zostaje w tyle. Przykłady takie jak Ateny, Londyn, a teraz Paryż przypominają, że nadchodzące lata mogą być dla polskich lekkoatletów trudne. Istnieje ryzyko, że brak nowych gwiazd doprowadzi do stagnacji w wielu konkurencjach, takich jak skok o tyczce, w biegu na 800 metrów czy w sztafetach 4x400 metrów.

Podsumowując, wyniki w Paryżu są wyraźnym sygnałem alarmowym dla polskiej lekkoatletyki. Mimo kilku pozytywnych aspektów, kwestia młodego pokolenia sportowców oraz możliwości konkurencji na światowym poziomie w kolejnych latach wciąż pozostaje otwarta. Czas na refleksję i planowanie przyszłości, by uniknąć dalszego spadku.