Sport

Sława Adrianny Sułek-Schubert w cieniu kontrowersji ciążowych! Co dalej z przyszłością polskiego sportu?

2024-08-26

Autor: Ewa

Wszystko zaczęło się w poniedziałek podczas wydarzenia Campus Polska Przyszłości, gdzie dyskutowano na temat roli kobiet w polskim sporcie. Sławomir Nitras, poseł i aktywny działacz sportowy, udzielił swojego stanowiska na temat kontrowersji wokół przepisów dotyczących ciężarnych zawodniczek. Rzeczywiście, regulacje w kontraktach często były ustalane jedynie przez kluby i związki sportowe, co pozostawiało wiele sportowczyń bez wsparcia, gdyż kluby najczęściej decydowały się na rozwiązanie umowy z powodu względów biznesowych.

Adrianna Sułek-Schubert, aktualnie najlepsza polska siedmioboistka, stanęła w obliczu tych problemów, gdy zaszła w ciążę, nie rezygnując jednak z trenowania aż do 9. miesiąca. Urodziła zdrowe dziecko, a jej determinacja przyniosła efekty, gdyż zdobyła kwalifikację na igrzyska w Paryżu. Mimo jej sukcesów, spotkała się z krytyką ze strony Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (PZLA).

W styczniu 2024 roku Tomasz Majewski, prezes PZLA, zaznaczył w rozmowie z Radiem ZET, że "trzeba się zdecydować: albo jest się w ciąży, albo się trenuje", co wywołało falę oburzenia. Nitras, komentując sytuację, wskazał na poważny problem stygmatyzacji sportowców, którzy chcą być otwarci na temat swojego stanu.

PZLA postanowił odebrać Sułek-Schubert świadczenie dla matek, które po urodzeniu dziecka pragną wrócić do sportu, oraz nie przyznać jej stypendium sportowego. "Od razu przywróciłem jej oba świadczenia, ale to pokazuje, jak trudna jest sytuacja w związku. Znam wiele kobiet, które obawiają się ujawnienia swojego stanu przed trenerem czy związkiem" – opowiedział Nitras.

Działań związku nie można ignorować. To, co się dzieje, odbija się szerokim echem, a sytuacja Adrianny to nie jedyny przypadek. Dlatego resort sportu pracuje nad nowelizacją przepisów, które mają wprowadzić konkretne procedury dla ciężarnych zawodniczek oraz zapewnić im prawną ochronę.

Jak mawiają: "Historia pisze się sama!" Wydaje się, że reforma staje się koniecznością, aby umożliwić kobietom w sporcie otwarte wyrażanie swoich potrzeb. Adrianna Sułek-Schubert i jej historia mogą stać się punktem zwrotnym dla przyszłości polskiego sportu kobiet.