Rozrywka

Sławek Uniatowski zdradza prawdę o Zbigniewie Wodeckim: "Wiedziałem od początku"

2025-09-28

Autor: Anna

Tragiczna śmierć Zbigniewa Wodeckiego

Sławek Uniatowski otworzył się na temat dramatycznych okoliczności śmierci legendy polskiej muzyki, Zbigniewa Wodeckiego. W rozmowie z magazynem "Świat Gwiazd" wyznał, że już od samego początku miał świadomość powagi sytuacji, gdy Wodecki przebywał w szpitalu. „Był w bardzo złym stanie i wiedzieliśmy, że jedyną możliwością jest jego odłączenie” – stwierdził muzyk.

Wodecki za żartem

W rozmowie nie mogło zabraknąć także wspaniałych wspomnień o Wodeckim. Uniatowski podkreślił jego niezwykłe poczucie humoru, które często ujawniało się w formie żartów nawet dotyczących jego własnych piosenek. Artysta potrafił przerabiać znane tytuły na zabawne wersje, co tylko potwierdzało jego świetny humor oraz dystans do samego siebie.

Ostatnie chwile Zbigniewa Wodeckiego

Zbigniew Wodecki przeszedł operację bypassów 5 maja 2017 roku. Zaledwie dwa dni później, tuż po przebudzeniu, doznał rozległego udaru mózgu. Pomimo nieustannych starań lekarzy i jego niezwykłej woli życia, stan zdrowia artysty wkrótce się pogorszył. Wodecki zmarł 22 maja w warszawskim szpitalu, otoczony przez najbliższych.

Osiem lat bez Wodeckiego

Minęło już osiem lat od śmierci Zbigniewa Wodeckiego, a wielu fanów wciąż nie może uwierzyć, że jego charyzma i talent nie są już częścią naszej rzeczywistości. W wywiadzie Uniatowski wspominał ostatnie chwile Wodeckiego, kładąc nacisk na jego ironię wobec śmierci, która była dla niego tematem do przemyśleń. „Chciałbym, żeby odszedł bez bólu, najlepiej po koncercie – przynajmniej by zapłacili, bo to w tym fachu fundament” – mówił.

Pamięć o ikonie polskiej muzyki

W ogniu wspomnień nie tylko Uniatowski, ale również wielu artystów i fanów Wodeckiego przypomina, jak wielki wpływ miał on na polską scenę muzyczną. W ich pamięci zawsze pozostanie jako ikona, która zyskała uznanie dzięki unikalnemu stylowi, charyzmie i niezapomnianym utworom.