Świat

Słowacja żąda "gestu wdzięczności" od Ukrainy. Co to oznacza dla przyszłości energii w Europie?

2025-03-06

Autor: Tomasz

Prezydent Słowacji, Peter Pellegrini, wyraził poparcie dla żądania premiera Roberta Ficy, aby na szczycie Unii Europejskiej, który odbędzie się 6 marca w Brukseli, znalazło się zobowiązanie Ukrainy do umożliwienia tranzytu gazu przez swoje terytorium. Pellegrini podkreśla, że działania Ficy mają na celu obronę narodowych interesów Słowacji.

Fico sugeruje, że jeśli Unia Europejska nadal będzie wspierać Ukrainę, to w zamian Ukraina powinna okazać „gest wdzięczności”, który wyraziłby się w zezwoleniu na tranzyt gazu. – Nie mogę krytykować premiera, ponieważ stara się bronić interesów narodowych Słowacji – powiedział Pellegrini.

W kontekście tego, media na Słowacji przypominają, że Fico zagroził, iż może zablokować przyjęcie wniosków z nadchodzącego szczytu UE, jeśli Unia nie zażąda wznowienia tranzytu gazu przez Ukrainę. Choć Fico nie określił jednoznacznie, czy rzeczywiście podejmie takie kroki, ostrzegł, że sytuacja na rynku gazu jest krytyczna.

Słowacja zmaga się z problemami energetycznymi

Lider Słowackiej Partii Narodowej, Andrej Danko, zasugerował, że Ukraina powinna „zwrócić” 3,5 miliarda euro pomocy, która została przekazana przez poprzednie słowackie rządy. Komentując amerykańsko-ukraińską umowę dotyczącą wydobycia minerałów, która według byłego prezydenta Donalda Trumpa powinna zwrócić pomoc udzieloną Ukrainie, Danko zauważył, że kraj ten powinien zacząć brać odpowiedzialność za zaprowadzenie porządku w swoim sektorze energetycznym.

Zaniepokojenie dotyczące gazu

Przypomnijmy, że 1 stycznia 2025 roku rosyjski koncern Gazprom wstrzymał eksport gazu do Europy przez Ukrainę, kończąc pięcioletnią umowę na tranzyt. Kijów wielokrotnie odmawiał przedłużenia kontraktu, co wywołało napięcia polityczne pomiędzy Ukrainą a Słowacją.

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski oskarżył premiera Słowacji Roberta Fico o rzekome działania wspierające Rosję, wskazując, że prezydent Władimir Putin mógł zlecić Fico „otwarcie drugiego frontu energetycznego”, co tylko pogłębia konflikt między Słowacją a Ukrainą w kontekście energetycznym.

Co więcej, wzrastające napięcia mogą mieć poważne konsekwencje nie tylko dla relacji między Słowacją a Ukrainą, ale również dla całej polityki energetycznej Unii Europejskiej, zwłaszcza w obliczu trwających globalnych kryzysów energetycznych. Czy Słowacja zrealizuje swoje postulaty, a Ukraina będzie w stanie dostarczać gaz, pozostaje kwestią otwartą.