Rozrywka

Śmierć Piotra Machalicy: Brat wspomina szokujące wydarzenia. "Nie mogę o tym dzisiaj mówić"

2025-02-13

Autor: Michał

Fakt: Piotr Machalica zmarł w wieku 65 lat, co zszokowało jego bliskich i fanów. Jego brat, Aleksander Machalica, w rozmowie wspomina dramatyczne okoliczności tej straty i refleksje na temat ich relacji.

Aleksander podkreśla, że obaj bracia nie przywiązywali dużej wagi do obchodzenia urodzin, mimo że 13 lutego 2023 roku przypadałyby 70. urodziny Piotra. "Zawsze żartowaliśmy z naszych dolegliwości i starości, a z każdym rokiem ta refleksja stawała się coraz bardziej przykra", mówi.

Piotr był aktywny zawodowo tuż przed swoją śmiercią, angażując się w wiele projektów teatralnych i koncertowych. "Myślał, że ma dobry czas", wspomina jego brat, dodając, że z pewnością miał stabilizację w życiu osobistym. Ułożył swoje życie z Aleksandrą, z którą planował wspólną przyszłość, a ich szczęście było dla niego niezwykle istotne.

Aleksander opisuje szok, jakiego doświadczyli wszyscy po stracie Piotra. Mówi, że wiele rodzin w tamtym czasie, podczas pandemii, również zmagało się z wieloma dramatycznymi sytuacjami. "To był fatalny czas dla wielu", podkreśla.

Po śmierci Piotra, która przyszła nagle, zaskakujące było, że wciąż rozmawia ze swoim bratem w myślach, dzieląc się z nim swoimi spostrzeżeniami i problemami. "Czuję, jakbym nadal miał z nim kontakt, jakby był przy mnie", mówi z emocjami.

Aleksander przyznaje, że nigdy nie było rywalizacji między nimi, mimo że obaj byli aktorami i występowali na scenie. "Mieliśmy wspólne motto, że ten zawód przynosi więcej porażek niż sukcesów", mówi. Nie rywalizowali ze sobą, lecz wspierali się nawzajem w trudnych chwilach.

Piotr Machalica, człowiek o niezwykłym talencie i osobowości, zawsze miał swoją wierną publiczność. Po śmierci wielu artystów podkreślało, że nigdy nie był egoistą w tym egoistycznym zawodzie. "Zawsze dawał przestrzeń innym", mówi Aleksander.

W ostatnich latach swojego życia Piotr odnajdywał spokój, który przez długi czas wydawał się być poza zasięgiem. "Jego obecność w moim życiu była balsamem, ajego strata to ogromny cios", kończy Aleksander.

Ostatnia rozmowa Piotra z żoną była pełna miłości i planów. Jego śmierć pozostawiła po sobie wielką pustkę, której nic nie może wypełnić.