Rozrywka

Superniania angażuje się w dramat rodziny Clarke: „Chcę dać jej szansę!”

2025-10-08

Autor: Tomasz

Dramat rodziny Clarke przyciąga uwagę

Rodzina Clarke z Podkarpacia znalazła się w ogniu krytyki. Dominika Clarke, mama pięcioraczków, podzieliła się w sieci emocjonalnym wpisem, w którym ujawnia swoje obawy związane z hejtem, który dotyka jej i jej dzieci. Obawia się, że opieka społeczna może odebrać jej dzieci, co dodatkowo pogłębia jej strach: "Czeka mnie tylko czekanie na to, aż ktoś odbierze mi dzieci, wrzucając je w system, zamiast dać im szansę na normalne życie w rodzinie".

Superniania chce znać prawdę

W obliczu narastającego hejtu do sprawy rodziny Clarke włączyła się Dorota Zawadzka, znana jako „Superniania”. Chce ona nawiązać kontakt z Dominiką, aby uzyskać więcej informacji o sytuacji dzieci i ich życiu codziennym. W swoim apelu przestrzega przed hejtem, apelując o merytoryczne podejście: "Proszę o fakty, a nie emocje. Chciałabym również skonsultować tę sprawę z psychologami".

Odpowiedź Dominiki i odzew społeczności

Dominika Clarke odpowiedziała na prośbę Doroty, informując, że jest otwarta na pomoc. Zasugerowała, aby każda osoba, która chce pomóc, kontaktowała się z nią bezpośrednio. "Nie trzeba mnie szukać w sieci ani kreować sensacji na mój temat" – napisała na Facebooku.

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka i policji

O sytuacji rodziny dowiedziała się również Rzeczniczka Praw Dziecka. Dominika podzieliła się z internautami informacją o odkryciu związanego z rzekomymi zaniedbaniami, które miało mieć miejsce w jej rodzinie: "Okazało się, że to tylko informacja o 'szkodliwości internetu', wysłana w odpowiedzi na donosy".

Rodzina pod presją — głosy krytyki

Na oficjalnym profilu rodziny Clarke ukazał się niepokojący post, w którym Dominika relacjonowała o interwencji policji w ich domu. "Czterech policjantów w moim domu! Jakby nasza codzienność to nie rodzina, ale scena z kryminału. I co znaleźli? Nic" — pisze rozczarowana matka.

Opinie internautów i obawy innych matek

Głos w sprawie zabrała również anonimowa matka czwórki dzieci, która wyraziła swoje obawy dotyczące wystawiania dzieci na publiczny hejt: "Nie wyobrażam sobie pokazywać moich dzieci w sieci, tak jak czyni to Dominika. To nie tylko głupota, ale także wielkie ryzyko". W sieci pojawiają się liczne komentarze podzielające te obawy.

Sprawa rodziny Clarke wciąż budzi emocje

Dramatyczna sytuacja rodziny Clarke nieprzerwanie porusza internautów, a historia ta staje się tematem gorących dyskusji w mediach społecznościowych. Czy rodzina znajdzie wsparcie, którego potrzebuje, czy może czeka ich jeszcze większa fala krytyki? To pytanie pozostaje otwarte.