Sylwia Bomba nie ukrywa wizerunku swojej cÓrki. 6-letnia Tosia już zarabia na studia
2025-03-11
Autor: Anna
Sylwia Bomba, znana z kontrowersyjnego programu "Gogglebox. Przed telewizorem", angażuje swoją 6-letnią córkę Antosię do udziału w materiałach publikowanych w mediach społecznościowych. Celebrytka przyznaje, że nie jest pewna, czy decyzja o publicznym pokazywaniu córki jest słuszna, lecz pochwały oraz krytyka są nieodłączną częścią jej wyboru.
Dzięki udziałowi w reklamach, młoda Antosia już teraz zaczyna zarabiać pieniądze, które Sylwia odkłada na jej konto oszczędnościowe. Bomba stara się zabezpieczyć przyszłość swojej córki, a jako samotna matka czuje ogromną odpowiedzialność za jej życie.
Warto zauważyć, że obok finansowego wsparcia celebrytka również stara się zapewnić Tosi odpowiednie wartości życiowe. "Chcę, aby moja córka przyszłości nie tylko uczyła się, ale także była odpowiedzialna i miała świadomość wartości pieniądza. Dzieci powinny w młodym wieku uczyć się zarządzania swoimi obowiązkami oraz pieniędzmi" - powiedziała Bomba w wywiadzie.
Mimo iż postawa Sylwii wobec angażowania córki do świata medialnego spotyka się z krytykami, ona sama twierdzi, że wszystko odbywa się zgodnie z jej intuicją. "Nie zmuszam Tosi do niczego, sama decyduje, czy chce brać udział w reklamach" – zaznaczyła. Jak sama mówi, może być tak, że w przyszłości Tosia wykorzysta zarobione pieniądze na swoje studia, być może za granicą. Bomba zwróciła uwagę na wzór amerykański, gdzie dzieci często zdobywają niezależność finansową z medialnych projektów.
Dzięki założonemu przez Sylwię funduszowi oszczędnościowemu Tosi, przyszła studentka może czuć się bezpieczniejsza i lepiej przygotowana na nadchodzące wyzwania. Celebrytka przypomina, że każdy rodzic powinien podejmować decyzję w zgodzie z własnym sumieniem, a to, co dla jednych może być kontrowersyjne, innym przynosi pożytek.
Krytyka i oczekiwania mediów nieustannie towarzyszą Bombie, ale ona utrzymuje, że najważniejsza jest przyszłość i dobro Tosi. Obie mają przed sobą długą drogę, a fani z zapartym tchem będę obserwować, jak potoczy się ta medialna saga.