Syndyk Palikota ujawnia szokujące szczegóły. "Nie byłbym zaskoczony, gdyby nikt nie kupił tych akcji"
2025-02-03
Autor: Anna
Lesław Kolczyński, syndyk z kancelarii KDR, ujawnia, że wierzytelności Manufaktury Piwa Wódki i Wina wynoszą około 200 milionów złotych. Majątek spółki, według dostępnych wycen, opiewa na około 50 milionów.
W rozmowie z serwisem bankier.pl Kolczyński podkreśla, że obecnie trwa weryfikacja zgłoszeń wierzytelności oraz inwentaryzacja majątku.
- Po zebranie wszystkich danych i określeniu składu masy upadłości, poddamy ją wycenie biegłych. Następnie przedstawimy wszystko sądowi, który podejmie decyzję w sprawie naszego wniosku dotyczącego sprzedaży majątku - mówi syndyk w odniesieniu do losów spółki Janusza Palikota.
Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) zatrzymało byłego posła w październiku ubiegłego roku, ujawniając, że z terenu zakładu skonfiskowano dużą ilość alkoholu, około stu palet, dokumenty oraz komputery osobiste.
Kolczyński także odniósł się do licytacji akcji Manufaktury, które należały do Palikota, zaznaczając, że nie było żadnych chętnych. Oświadczył, że akcje nie są składnikiem masy upadłości, a tego rodzaju sytuacja absolutnie go nie dziwi.
- Zarząd dysponuje akcjami i prowadzi księgę akcjonariuszy, natomiast syndyk zajmuje się tylko majątkiem rzeczowym i prawami do upadłej spółki. Osobiście byłbym zdziwiony, gdyby ktokolwiek kupił te akcje, bo jeśli spółka zostanie zlikwidowana, przestaną one mieć jakąkolwiek wartość - powiedział Kolczyński.
Sama spółka wydaje się nie cieszyć konkretnym zainteresowaniem. Syndyk zaznacza, że nie ma bezpośredniego kontaktu w sprawie ewentualnej sprzedaży, ale prawo upadłościowe pozwala na wydzierżawienie browaru z prawem do późniejszego pierwokupu. Osoby chcące otworzyć restaurację na terenie browaru w Tenczynku są zapraszane do rozmów.
Janusz Palikot, który próbował stworzyć „alkoholowe imperium” z Manufakturą Piwa Wódki i Wina SA, musi zmierzyć się z wieloma problemami finansowymi. Długi spółki szacowane w zeszłym roku wyniosły 340 milionów złotych, z czego 256 milionów stanowiły zobowiązania wobec 1,8 tys. podmiotów.
Palikot został aresztowany przez CBA 3 października i spędził w areszcie do 27 stycznia 2025 roku. Ostatnio opuścił areszt po wpłaceniu 2 milionów złotych kaucji, zapewniając, że jest niewinny i zamierza domagać się odszkodowania. Czyżbyśmy byli świadkami spektakularnego upadku byłego polityka? To pytanie wciąż nurtuje opinie publiczną. Czy przed Palikotem jeszcze jakaś szansa na odrodzenie się z popiołów, czy jego imperium na zawsze pozostanie w cieniu kontrowersji?