Kraj

"Szczecin żąda od państwa 111 mln zł!"

2025-10-29

Autor: Michał

Sądowe starcie Szczecina z rządem

Po długim oczekiwaniu rozpoczęła się głośna sprawa sądowa, w której miasto Szczecin domaga się od Skarbu Państwa wypłaty 111 milionów złotych. Te zaległe środki dotyczą nadmiernych wydatków na edukację od 2018 do 2020 roku.

Prezydent Szczecina: "Nie możemy żyć w niepewności"

Prezydent Szczecina, Piotr Krzystek, podkreślił, że ciągłe braki w publicznym finansowaniu edukacji zmuszają miasto do działania. "Oczekujemy, że sąd przyzna nam rację, ponieważ nie możemy funkcjonować w sytuacji, gdzie nie wiemy, jakie środki dostaniemy na nauczycieli" – dodał.

System subwencji oświatowej wymaga reform

Krzystek zwrócił uwagę na problemy z subwencją oświatową, która od 2018 roku nie wystarczała nawet na pokrycie wynagrodzeń nauczycieli. "Potrzebujemy realnych zmian, ponieważ różnica pomiędzy wydatkami a przyznawanymi środkami jest ogromna" – powiedział.

Kto zyska na decyzji sądu?

Obecnie sprawa jest w toku, a miasto czeka na opinię biegłego, która ma pomóc sądowi w podjęciu decyzji. Takie postępowanie jest nowatorskim podejściem, które ma szansę na sukces, zwłaszcza, że inne samorządy dobrze udokumentowane skargi także odnosiły sukcesy w podobnych sprawach.

Wsparcie dla Szczecina z otoczenia samorządowego

Andrzej Porawski z Związku Miast Polskich wyraził nadzieję na pomyślne zakończenie sprawy. Jeśli Szczecin odniesie sukces, może to otworzyć drogę dla innych samorządów do podobnych działań.

Krytyka rządowego finansowania

Marek Wójcik, sekretarz KWRiST, zauważył, że sytuacja polskich samorządów jest krytyczna i każda szansa na dochodzenie swoich praw jest na wagę złota. "Trzymamy kciuki za Szczecin, bo środki są ewidentnie niedoszacowane" – podkreślił.

Czy to początek nowej fali?

Jeśli sąd przychyli się do wniosku Szczecina, wiele innych gmin może podążyć ich śladem, co zapoczątkuje prawdziwą lawinę podobnych spraw. Precedens ten zmieni zasady gry w finansowaniu oświaty w Polsce.