Szczere wyznania prezesa Poczty Polskiej: Czas na nową jakość i więcej paczkomatów!
2025-02-07
Autor: Tomasz
W niezwykle szczerym wywiadzie z Sebastianem Mikoszem, prezesem Poczty Polskiej, ujawniono kontrowersyjne informacje dotyczące sytuacji w firmie, w tym nepotyzmu oraz braku rynkowego myślenia, co doprowadziło do licznych problemów operacyjnych. Mikosz przyznał, że "Poczta Polska nie miała pomysłu na funkcjonowanie w nowej rzeczywistości".
Podczas rozmowy prezes nie krył zaskakującej preferencji ostatnich czasów – paczkomatów. "Będę mówił paczkomat, a nie automat paczkowy", podkreślił, wskazując na konieczność nadążania za dynamicznie zmieniającym się rynkiem usług kurierskich, szczególnie w obliczu rosnącej konkurencji ze strony InPostu.
Mikosz komentował również wątpliwości związane z zatrudnieniem w Poczcie, przyznający, że wprowadzenie zaufanych pracowników z jego kręgów znajomości było koniecznością, aby zapanować nad "chaosem". Przyznaje, że media mylą się w kwestii wynagrodzeń i tak, zamiast 1,6 miliona złotych, za jaką była oszacowana współpraca, uzgodniono kwotę 500 tysięcy złotych.
Krytycznie odniósł się także do pomysłu organizacji przetargów. "Po co tracić czas na konkursy, gdy wiemy, że firma, którą polecam, zrealizuje zadania najlepiej?" - zauważa. Mimo presji, Mikosz wskazuje na liczne wyzwania, jakie ciążą na Pocie. Jak sam podkreśla: "Nie mam zamiaru zwalniać listonoszy, bo to oni są twarzą naszej firmy w lokalnych społecznościach".
W kontekście przyszłości, prezes planuje podzielenie listonoszy na miejskich i wiejskich z dodatkowymi uprawnieniami, co miałoby zwiększyć efektywność i przybliżyć Poczta Polska do potrzeb obywateli. Wśród doniesień pojawiła się również idea, aby listonosze mogli odbierać przesyłki z aptek, co może okazać się kluczowe w obliczu rosnącego zapotrzebowania na dobrą obsługę społeczną.
Przyznał, że jeden z jego priorytetów to usprawnienie całej sieci paczkomatów, które mają stać się coraz bardziej dostępne dla klientów. Jego wizja obejmuje również poprawę oferty usług finansowych, w tym wprowadzenie nowych produktów, które mogłyby być dystrybuowane przez listonoszy, czyniąc ich bardziej wszechstronnymi. "Zaufanie do listonoszy to jeden z fundamentów naszej części usług" - stwierdził Mikosz.
Na koniec podzielił się ciekawą myślą, że Poczta Polska, mimo wszystkich trudności i kryzysów, jest potrzebna. "Jeśli zniknęlibyśmy z rynku, może pojawić się coś innego, ale niekoniecznie bardziej sprzyjającego obywatelom", dodał. Jego determinacja do przetrwania i adaptacji na rynku wskazuje na możliwość wprowadzenia pozytywnych zmian.
Przyszłość Poczty Polskiej rysuje się w kolorowych barwach, tak długo jak podejmowane są odważne decyzje i rewolucyjne zmiany - a czas przeznaczony na myślenie o innowacjach jest teraz kluczowy! Zobaczymy, czy te ambitne plany przyciągną uwagę Polaków do korzystania z usług Poczty.