Szef BMW: Zakaz sprzedaży samochodów benzynowych to "cios w serce"
2024-10-20
Autor: Agnieszka
Oliver Zipse, dyrektor generalny BMW, wyraził swoje obawy dotyczące planowanego zakazu sprzedaży samochodów benzynowych w Unii Europejskiej. Podczas szczytu motoryzacyjnego w Paryżu podkreślił, że taki krok wpłynie negatywnie na zdolność Europy do zmniejszenia zależności od Chin w produkcji akumulatorów. Zipse zwrócił uwagę, że dla przyszłości przemysłu motoryzacyjnego kluczowe będą zarówno geopolityczna odporność, jak i dostęp do surowców oraz rynków.
Zakaz, który ma wejść w życie do 2035 roku, został zatwierdzony przez kraje UE w marcu 2023 roku i jest częścią ambitnego planu, mającego na celu osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Zipse ostrzegł, że może to "zagrozić europejskiemu przemysłowi motoryzacyjnemu" i doprowadzić do jego masowego kurczenia się, co zagraża wielu miejscom pracy oraz stabilności gospodarczej.
CEO BMW zauważył, że elastyczność w obszarze technologii jest niezbędna do sukcesu i że "korekta" zakazu mogłaby sprzyjać rozwojowi alternatywnych źródeł energii i innowacji. Dodał, że istotne jest, aby skupiać się na rzeczywistej redukcji emisji CO2, niezależnie od przyjętej technologii.
Podczas debaty wielu liderów branży motoryzacyjnej, w tym szef Stellantis, Carlos Tavares, zauważyło, że niektóre firmy mogą znaleźć się w „wielkiej pułapce” finansowej, jeśli tempo transformacji na pojazdy elektryczne będzie zbyt wolne. W związku z tym, przedsiębiorcy muszą inwestować zarówno w technologie elektryczne, jak i te oparte na silnikach spalinowych, co wiąże się z wyższymi kosztami operacyjnymi.
Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na sprzedaż samochodów elektrycznych, która w ostatnich miesiącach w Europie znacznie spadła. W sierpniu 2023 roku rejestracje nowych pojazdów elektrycznych spadły o prawie 44% w porównaniu z rokiem ubiegłym według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów.
Na dodatek, zachodni producenci samochodów muszą stawić czoła ostrą konkurencją ze strony chińskich rywali, jak BYD, co staje się coraz większym wyzwaniem na rynku. Dyrektor generalny Mercedes-Benz, Ola Källenius, zauważył, że to, co obecnie zachodzi, przypomina „darwinistyczną” wojnę cenową, w której przetrwają tylko ci, którzy będą w stanie dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej.
Zipse dodał, że przyszłość motoryzacji może zależeć od nowego podejścia do produkcji i sprzedaży, które zrównoważy innowacje z koniecznością ochrony środowiska. Czy europejski przemysł motoryzacyjny będzie w stanie odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Czas pokaże!