Szef PKOl odpowiada na ataki Sławomira Nitrasa: "To obsesyjna nienawiść"
2025-02-03
Autor: Tomasz
Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ostro skrytykował Sławomira Nitrasa, twierdząc, że jego żądania są wynikiem osobistej obsesji. "Zarabiam zgodnie z przepisami prawa, a on domaga się ode mnie oddania pensji. To niepokojące, że człowiek z takim nastawieniem może mieć wpływ na ważne decyzje" – powiedział Piesiewicz.
Piesiewicz odniósł się także do zarzutów Nitrasa dotyczących rzekomej "zbrodni vatowskiej" oraz wyprowadzania fałszywych faktur na dużą kwotę. "Powiem szczerze, iż trudno mi uwierzyć, że ktoś mógłby wpaść na pomysł, że ja z tym mam coś wspólnego. To kompletny absurd" – dodał szef PKOl.
Prezes poinformował o wyplatach nagród dla sportowców, które wyniosły aż 4,8 mln zł, określając je jako historycznie największe. "To dla naszych sportowców niezwykle ważne wsparcie przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu. Chcemy, aby mieli motywację do walki o medale" – zaznaczył.
Radosław Piesiewicz wyraził również życzenie, aby Andrzej Duda został członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, podkreślając jego kompetencje. "Jestem przekonany, że jego obecność na tym stanowisku mogłaby przynieść wiele korzyści polskiemu sportowi" – stwierdził.
Odniósł się także do skandalu dotyczącego zwiększenia opłat za użytkowanie budynku PKOl przez Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy. "Zmiany są dla nas niekorzystne. Czujemy, że jesteśmy pod ciągłą presją ze strony polityków" – powiedział.
W obliczu oskarżeń Piesiewicz potwierdził, że wytoczył proces za oszczerstwa wobec ministra Nitrasa, domagając się przeprosin oraz zadośćuczynienia. "To kwestia zasad, a nie pieniędzy. Muszę stawać w obronie swojego dobrego imienia" – dodał.
Na zakończenie dodał jasne przesłanie do swojego przeciwnika: "Nie zamierzam się poddawać. Ci, którzy wzywają mnie do dymisji, powinni spojrzeć w lustro".