Szok w obozie władzy po decyzji Tuska. "Nawet Bodnar nic nie wiedział!"
2024-08-28
Autor: Piotr
Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, zaskoczył wielu, akceptując decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o powołaniu sędziego Sądu Najwyższego Krzysztofa Wesołowskiego na komisarza odpowiedzialnego za wybór Prezesa Izby Cywilnej. Decyzja ta została szeroko skrytykowana przez polityków opozycji i sędziów, którzy od dawna sprzeciwiają się zmianom w polskim sądownictwie.
Reakcje na decyzję Tuska były błyskawiczne. Sędzia Michał Laskowski, były rzecznik Sądu Najwyższego, wyraził swoje ogromne zaskoczenie i rozczarowanie. – Ten układ, ten deal premiera z prezydentem budzi ogromne wątpliwości co do niezależności wymiaru sprawiedliwości – powiedział w rozmowie z Onetem.
Podobne uczucia wyraził profesor Włodzimierz Wróbel z Izby Karnej SN, który podzielił się swoimi przemyśleniami na mediach społecznościowych. Stwierdził, że wcześniejsze przypuszczenia dotyczące takiego manewru były dla niego zbyt nieprawdopodobne, aby mogły się sprawdzić. – Gdy politycy zawłaszczyli Sąd Najwyższy, to Prezydent Duda wyznaczył komisarza spośród neosędziów, co pokazuje, jak daleko sięgają wpływy obecnej władzy – dodał.
Co ciekawe, z informacji uzyskanych od dziennikarzy wynika, że nawet minister sprawiedliwości Adam Bodnar, odpowiedzialny za kwestie kadrowe w sądownictwie, nie był świadomy zatwierdzenia decyzji przez Tuska. – To uderza także w Bodnara, mimo że formalnie nie jest on odpowiedzialny za tę decyzję – powiedział jeden z urzędników.
Jednak nie wszystko wydaje się jednoznaczne. W obozie Platformy Obywatelskiej pojawiły się głosy mówiące o tym, że nie ma żadnego układu między Tuskiem a Dudą, a wszelkie spekulacje na ten temat traktowane są jako „bzdury”.
Czy decyzja Tuska oznacza koniec oporu wobec zmian w sądownictwie? A może rysuje nowe porozumienie w obliczu nadchodzących wyborów? Przyjdzie nam zaczekać na dalszy rozwój wydarzeń i reakcje ze strony rządu.