Sport

Szok w PZPN! Boniek nie kryje zaskoczenia po wyborach: "Czarek był przerażony!"

2025-06-30

Autor: Katarzyna

Cezary Kulesza stawił czoła wielkiemu wyzwaniu na początku swojej drugiej kadencji. Jego wybrani wiceprezesi: Maciej Mateńko, Mieczysław Golba oraz Henryk Kula otrzymali przerażający cios – nie uzyskali mandatów do pełnienia swoich funkcji i wszyscy trzej przepadli w dwóch głosowaniach. Relacje obecnych na miejscu wskazują, że atmosfera była napięta, a wielu uczestników byłby w szoku z powodu tego, co się wydarzyło.

Boniek o szokujących wyborach PZPN

Zbigniew Boniek, były prezes PZPN, wyraził swoje zdumienie w programie "Prawda Futbolu". Zauważył, że widział Czarka Kuleszę w stanie wielkiego przerażenia. "Nie miał oczu pokerzysty, tylko wystraszonego człowieka, który nie wie, co przyniesie jutro. To, co się stało, to rzecz niebywała" – podkreślił.

Boniek dodał, że przedstawiciele klubów ekstraklasy wyrazili brak zaufania do Kuleszy, mówiąc: "Wybraliśmy cię, ale nie mamy do ciebie pełnego zaufania. Odstrzelili ci wszystkich trzech". Były prezes nie ukrywał, jak bardzo przejął go ten temat.

Boniek domaga się większej determinacji

Kulesza, zdaniem Bońka, powinien działać bardziej zdecydowanie. "Nie wyobrażam sobie, żeby wybrano mnie prezesem PZPN, a sala zdecydowała się na usunięcie moich wiceprezesów. Nie ma w statucie limitu, ile razy można głosować, więc ja kontynuowałbym głosowania. Powiedziałbym: panowie, nie skończymy, póki nie wyjaśnimy tej sytuacji” – mówił.

Boniek podkreślił, że brakowało mu walki w obronie jego współpracowników. "Dobrze, usunęli mi ich, trudno... Ale powinienem ich bronić!" – argumentował, zaznaczając, że jednak nie było takiego dramatu w tej sytuacji.

Cygan komentuje decyzje PZPN

Wojciech Cygan, były prezes PZPN ds. piłkarstwa profesjonalnego, również wyraził swoje obawy. Stwierdził, że brak reelekcji dla wyznaczonych zastępców po czterech latach działalności na pewno nie buduje pozycji Kuleszy jako szefa organizacji. To tylko potwierdza, jak duże zawirowania w PZPN zostały wywołane tymi wyborami.