Sport

Szokująca historia Marty Domachowskiej: Milion złotych długu za brutalną umowę

2025-10-08

Autor: Piotr

Marta Domachowska, kiedyś obiecująca polska tenisistka, ujawnia mroczną stronę swojej kariery. W 2006 roku, mając zaledwie 20 lat, stała się bohaterką skandalu, który odwrócił jej życie do góry nogami.

Koszmar, którego nikt się nie spodziewał

Po osiągnięciu 37. miejsca w rankingu WTA, zdawało się, że jej przyszłość w sporcie maluje się w jasnych barwach. Niestety, zaledwie rok później, jej były sponsor postanowił pozwać ją do sądu, domagając się niewiarygodnej kwoty miliona złotych za rzekome naruszenie umowy.

Bezsilność i niepewność przez 15 lat

"To był moment, który zmienił wszystko. Przez następne 15 lat żyłam w stresie, musząc stawiać się na rozprawach co dwa-trzy miesiące. Każda sprawa to były godziny przygotowań z prawnikami, mnóstwo dokumentów do przeczytania. Dług w wysokości miliona złotych to przerażająca perspektywa dla młodej dziewczyny!" - wyznała Domachowska w programie "Breakpoint".

Jak fatalna umowa wpłynęła na jej karierę?

Kontrakt, który rodzice podpisały, gdy Marta była niepełnoletnia, okazał się zgubny. W jego wyniku musiała oddawać aż 45% swoich zarobków. "Czy w wieku 18 lat zastanawiałam się nad tym, czy ta umowa jest korzystna? Oczywiście, że nie. Moi rodzice nie wynajęli prawnika, a po jego weryfikacji okazało się, że to była katastrofa!" - dodała.

Influencerzy wprowadzają zamieszanie

Nie tylko wysokie prowizje stanowiły problem. Sponsor miał także wpływ na decyzje dotyczące jej kariery. Musiała uzyskiwać zgodę na każdorazowe zmiany w zespole trenerskim, co często prowadziło do konfliktów. Zdarzało się, że to z prasy dowiadywała się, kto będzie jej trenerem.

Echa przeszłości: jak stres zrujnował marzenia?

Nie da się ukryć, że ogromny stres i walka z pozwem wpłynęły na jej decyzje życiowe. W 2015 roku, w wieku 29 lat, Domachowska postanowiła zakończyć karierę, koncentrując się na sprawach sądowych zamiast na sporcie. "Tenis przestał mnie interesować, a liczyły się tylko kwestie prawne" - oznajmiła.

15-letni spór wreszcie się zakończył?

Chociaż nie ujawniono, jaki był wynik sprawy, jedno jest pewne: historia Marty Domachowskiej jest przestrogą dla młodych sportowców i ich rodziców przed zawieraniem umów, których skutki mogą być trudne do przewidzenia.