Finanse

Szokujące ceny taksówek w Gdańsku: znany twardziel zszokowany stawkami!

2024-09-12

Autor: Marek

Akop Szostak, popularny trener personalny i kontrowersyjna postać w świecie fitness, podzielił się swoim niedawnym doświadczeniem z taksówkami w Gdańsku, które wywołało burzę w internecie.

Wysiadł na dworcu Głównym i zamówił taksówkę do hotelu na Długi Targ, a kierowca zażyczył sobie zawrotną kwotę 60 zł. "Mówię panu, że chyba sobie żartuje. To jakiś kosmos!" - relacjonuje Szostak. Dodaje, że ta sama trasa za pośrednictwem aplikacji kosztuje zaledwie 20 zł. "Jestem w szoku… Jak można żądać takich pieniędzy?" - podkreśla.

Folklore związany z taksówkami w Gdańsku jest znany wśród podróżnych. Szostak nie jest jedynym, który skarży się na absurdalne stawki. W komentarzach pod jego postem internauci również podzielili się swoimi przerażającymi doświadczeniami. Jedna z internautek przytoczyła sytuację, gdy za krótki kurs zapłaciła 80 zł. "Obserwując taksówki pod dworcami i lotniskami, zawsze można trafić na kosmiczne stawki" - zauważa.

Inny użytkownik z Opola miał podobne przeżycie, gdy za pół kilometra zapłacił 65 zł, podczas gdy na taksometrze widniała kwota 16 zł. Użytkownicy zaznaczają, że jest to problem godny rozwiązania. "Nie rozumiem, dlaczego nie ma regulacji tej branży. W końcu podróżowanie powinno być zrównoważone i przystępne finansowo!" - pisze jeden z komentujących.

Niektórzy internauci postanowili przypomnieć sobie doświadczenia zwiazane z przebojowymi koncertami w Trójmieście. Jedna z osób przypomniała sobie, jak podczas koncertu Eda Sheerana, ze stadionu na Wyspę Spichrzów zapłacili 70 zł za kurs przez aplikację Bolt, mimo, że normalna stawka wynosiła tylko 30 zł.

Ceny taksówek w Polsce stają się coraz bardziej kontrowersyjne, a sytuacja, o której mówi Szostak, tylko potwierdza, że coś zdecydowanie trzeba z tym zrobić. Niezależnie od tego, czy jesteś znanym twardzielem, czy zwykłym podróżnym - każdy zasługuje na uczciwe stawki!