Kraj

Szokujące groźby proboszcza! Ekskomunika za głos na Trzaskowskiego?

2025-05-30

Autor: Jan

Proboszcz z Bemowa straszy wiernych ekskomuniką

W sercu Warszawy, w parafii Jana Pawła II, proboszcz miał ostrzec swoich wiernych, że głosowanie na Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze wyborów może wiązać się z ekskomuniką. O tym kontrowersyjnym stwierdzeniu wypowiedział się dominikanin o. Paweł Guzyński w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Czy to koniec wolności wyboru?

Ks. Sławomir Abramowski wygłosił kazanie, które nosiło intrygujący tytuł: "Okiem proboszcza: głosowanie na aborcjonistę". Na publicznym profilu parafii na Facebooku nawoływał do politycznej agitacji, strasząc wiernych karami kościelnymi za oddanie swego głosu na Trzaskowskiego. Twierdził, że jako prezydent, jeżeli podpisze liberalizującą ustawę aborcyjną, ściągnie na siebie ekskomunikę, która będzie się odnawiać z każdą kolejną aborcją.

Wyborcy w niebezpieczeństwie?

Zgodnie z twierdzeniem bemowskiego proboszcza, głosując na Trzaskowskiego, wierni mogliby być narażeni na "realne niebezpieczeństwo" ekskomuniki. Choć zaskakujące, wpis ks. Abramowskiego został szybko usunięty, a proboszcz zapewnił, że póki co, wierni mogą spać spokojnie — do momentu, w którym prawo aborcyjne nie zostanie zmienione.

Kościół i polityka: czy to nowa norma?

To nie pierwszy przypadek, gdy duchowni w Polsce angażują się w politykę, nawołując do głosowania na "właściwego kandydata". O. Guzyński zauważa, że takie praktyki są coraz powszechniejsze. Przykłady można znaleźć m.in. w Wysokiej Strzyżowskiej czy Szczawie, gdzie księża również podnosili temat wyborów. "Wielu politykom i duchownym brakuje wyobraźni społecznej i utknęli w przestarzałych schematach myślenia" — dodaje.

Czas na zmiany w Kościele?

Zwracając uwagę na te kontrowersje, o. Guzyński wzywa Kościół do oddzielenia sfery politycznej od duchowej. Uważa, że należy przeanalizować, jak uczestnictwo katolików w życiu demokratycznym powinno wyglądać. Wskazuje, że nadzór polityków przy pomocy ekskomuniki jest przeżytkiem i prowadzi do niebezpiecznych konsekwencji, które mogą cofać nas do najciemniejszych epok historii.

Kościół a wybory: nowa wizja potrzebna

Kościół powinien szukać nowego podejścia do demokracji i pozwolić wiernym podejmować decyzje wyborcze bez obaw o duchowe kary. "Czas na przedefiniowanie roli Kościoła w demokratycznym społeczeństwie, aby nie ograniczać ludzi do rygorystycznych rozstrzygnięć moralnych. Bez strachu możemy przecież debatować o wartościach, na których chcemy budować naszą przyszłość!" — podsumowuje dominikanin.