Szokujące odkrycia! Czy Putin faktycznie nie chciał, aby Trump wygrał w 2016 roku?
2025-07-24
Autor: Marek
Gabbard rzuca nowe światło na wybory 2016!
Tulsi Gabbard, była kongreswoman, na czwartkowej konferencji prasowej w Białym Domu ujawnia kontrowersyjne ustalenia dotyczące rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie z 2016 roku. Jej zdaniem, najnowszy raport republikanów z komisji ds. wywiadu Izby Reprezentantów podważa teorii, że Władimir Putin rzeczywiście dążył do zwycięstwa Donalda Trumpa.
Z raportu wynika, że Rosja działała na szkodę Hillary Clinton, jednak brak wystarczających dowodów na poparcie tezy o jej preferencjach wobec Trumpa. Gabbard sugeruje, że to wszystko mogło być częścią większego spisku Baracka Obamy oraz jego administracji, mającego na celu zdyskredytowanie nowego prezydenta.
Co czai się w rosyjskim cieniu?
Gabbard wskazała na cel Rosji, który miały być dezinformacja i podziały, a nie popieranie Trumpa. Co więcej, według jej słów, Moskwa była w pełni przekonana, że Clinton wygra i wstrzymała publikację najbardziej kompromitujących materiałów, które mogłyby zaszkodzić jej kampanii.
Dokumenty, które przywołuje, mają dotyczyć między innymi "problemów psychologicznych" ówczesnej kandydatki, co budzi wątpliwości co do etyczności gry politycznej na najwyższym szczeblu.
Ruskie powiązania i oskarżenia o zdradę
To nie pierwszy raz, kiedy Gabbard oskarża Obamę o manipulacje wywiadem. W zeszłym tygodniu sugerowała, że były prezydent dopuścił się zdrady, posługując się zafałszowanymi informacjami. W odpowiedzi na te kontrowersyjne słowa, rzeczniczka Białego Domu wyraziła zaniepokojenie i podkreśliła, że wszyscy, którzy dopuścili się oszustw, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Jak widać, sprawa rosyjskiej ingerencji w wybory nie tylko nie wygasa, ale także przybiera na sile, wciągając w globalny wir politycznych intryg i potencjalnych skandali. Co przyniesie przyszłość?