Szokujące odkrycia w sprawie Mariusza B.! Cztery dożywocia za brutalne zbrodnie!
2024-07-30
Autor: Marek
Przerażające zeznania
Zbigniew D., biznesmen, stał się główną ofiarą Mariusza B. Podczas jednego z przesłuchań, opowiadał jak został porwany przez Mariusza, który zmusił go do zgody na rozwód z Małgorzatą i spłaty mieszkania w wysokości 200 tys. złotych. Agresorów było dwóch – Mariusz B. i jego kuzyn Krzysztof Rz., którzy nie wahali się użyć przemocy fizycznej.
Zawiłe relacje towarzyskie
Historia zaczyna się kilkanaście lat wcześniej, gdy Zbigniew D. przygarnął bezdomnego 16-latka Mariusza. Ta decyzja zmieniła życie wielu osób, ponieważ między Mariuszem a żoną Zbigniewa, Małgorzatą, wybuchł romans. Ten romans ostatecznie przyczynił się do rozbicia rodziny i serii makabrycznych zdarzeń.
Nocne koszmary i zniknięcia
Trzy dni później miała miejsce dramatyczna kolacja, na którą Mariusz zaprosił Zbigniewa oraz jego córkę Olę. SMS-y wysyłane przez przerażoną Olę do jej znajomych wskazywały na ogromne napięcie i strach. Ostatecznie, po tym spotkaniu Zbigniew i Ola zniknęli bez śladu. Zgłoszenie zaginięcia dotarło na policję dopiero po kilku dniach.
Gry pieniędzmi i życiem
Podczas przesłuchań wyszło na jaw, że Mariusz B. zmusił Zbigniewa do podpisania polisy ubezpieczeniowej na życie wartej dwa miliony złotych, które miały trafić do Małgorzaty w razie jego śmierci.
Porwania i mordy
Śledztwo ujawniło, że Mariusz B. i jego kuzyn Krzysztof Rz. prowadzili życie pełne zbrodni. Zbigniew D. oraz jego córka Ola mogli paść ofiarami tego brutalnego duetu. Ciała nie zostały odnalezione do dziś, ale dowody jasno wskazują na ich tragiczny los w okolicach Pułtuska.
Przerażające wyznania
Mariusz B. przyznał się do zamordowania Henryka S., nauczyciela tańca oraz księdza Piotra Sz. Szczególny ból wywołało wyznanie dotyczące zazdrości o partnerkę i brutalnego odwetu za krzywdy doznane w młodości przez duchownego.
Finalny wyrok
W 2014 roku zapadł wyrok – dożywocie dla Mariusza B. i 9 lat więzienia dla jego kuzyna za pomoc w zacieraniu śladów zbrodni. Wyrok został podtrzymany w 2017 roku. Sędzia Igor Tuleya podkreślił w ustnym uzasadnieniu, że Mariusz B. „rozsmakował się w tym, co robił” i nie znał litości.
Zimna krew mordercy
Rankiem ogłoszenia wyroku, oskarżony spokojnie wysłuchał sentencji, nie okazując żadnych emocji. Uśmiechał się do sędziów i fotoreporterów, co dodatkowo potęgowało grozę jego czynów.
Skomplikowana sprawa i dalsze pytania
Proces zyskał miano jednego z najtrudniejszych i najbardziej szokujących w polskiej historii kryminalistyki. Czy Mariusz B. i jego kuzyn mają na sumieniu więcej ofiar? Czy wszystkie wątki zostały wyjaśnione? Sprawa wciąż budzi wiele pytań i emocji.
Wojna na argumenty
Wprawdzie obrona próbowała podważać dowody korzystając z infonalogicznych bilspecji, jednak sędziowie pozostali nieugięci. W lipcu 2021 roku Sąd Najwyższy oddalił kasację, podtrzymując wyroki dożywocia.
Czy to już koniec tej makabrycznej historii? Śledczym wciąż brakuje odpowiedzi na wiele pytań, a najbardziej dotknięci są najbliżsi ofiar, którzy nadal czekają na pełne wyjaśnienia tego przerażającego dramatu.