Szokujące ofertę dla Bodnara! Czy mógł zostać szefem NIK?
2025-07-30
Autor: Andrzej
Po wielkich zmianach w rządzie, Adam Bodnar, były minister sprawiedliwości, znalazł się w centrum uwagi, gdyż otrzymał niecodzienną propozycję – zostać szefem Najwyższej Izby Kontroli (NIK). W wyniku rekonstrukcji, jego miejsce zajmował sędzia Waldemar Żurek, a Premier Donald Tusk podkreśla, że kluczowym celem rządu po reorganizacji jest rozliczenie rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz przywrócenie praworządności.
Choć wielu mogłoby przyjąć tę ofertę z otwartymi ramionami, Bodnar zdecydował się ją odrzucić. Wyjaśnił swoje stanowisko mówiąc: "Moje działania mają na celu naprawę wymiaru sprawiedliwości, a nie zdobywanie stanowisk. Szukanie nowych zawodowych możliwości nie jest w tym kontekście odpowiednie."
Kto zasiądzie na czołowej pozycji w NIK?
Zgodnie z przepisami, Sejm powołuje prezesa NIK, a kandydata może zgłosić marszałek Sejmu lub przynajmniej 35 posłów. Wybór odbywa się bezwzględną większością głosów, a kadencja nowego prezesa wynosi sześć lat.
W najbliższych tygodniach, Koalicja Obywatelska zaprezentuje swojego kandydata – Mariusza Haładyję. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość postawi na Tadeusza Dziubę, byłego posła i doświadczonego pracownika NIK. Media sugerują, że Polska 2050 wybierze Jacka Cichockiego, bliskiego współpracownika Szymona Hołowni, aktualnie przewodniczącego Kancelarii Sejmu.
Lewica prawdopodobnie postawi na dr. Sylweriusza Królaka, prawnika i byłego wiceministra sprawiedliwości, który ma już doświadczenie w Trybunale Stanu. Z ramienia PSL na czołowe stanowisko NIK z pewnością wystartuje Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej.