Świat

Szokujące propozycje Donalda Trumpa dotyczące Palestyńczyków!

2025-02-04

Autor: Michał

Szokujące propozycje Donalda Trumpa dotyczące Palestyńczyków!

- Mieszkańcy Strefy Gazy nie mają obecnie możliwości opuszczenia tego zrujnowanego terytorium - stwierdził Donald Trump podczas konferencji w Białym Domu. Z jego perspektywy, alternatywnym rozwiązaniem mogłoby być "znalezienie dla nich odpowiedniego miejsca", gdzie można by zbudować "właściwe, nadające się do życia" osiedla.

W ostatnich dniach amerykański prezydent wielokrotnie prezentował pomysł tymczasowego lub trwałego przesiedlenia części ludności ze Strefy Gazy. Przed spotkaniem z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu, Trump zadeklarował, że opowiada się za stałym przesiedleniem Palestyńczyków, ponieważ według niego Strefa Gazy jest "miejscem rozbiórki".

"Palestyńczycy byliby zachwyceni"

- Myślę, że Palestyńczycy byliby zachwyceni - dodał Trump, sugerując, że Jordania i Egipt powinny przyjąć przesiedlonych. - Wierzę, że mi nie odmówią. Odmówili Bidenowi, ale mnie nie odmówią - powiedział.

Trump, omawiając konflikt w Strefie Gazy, powiedział: - Mówimy o około 1,5 miliona ludzi, po prostu ich posprzątamy. To tam trwały różne konflikty przez wieki, coś trzeba z tym zrobić.

Agencja AFP przypomniała, że wcześniej Trump wskazywał Egipt i Jordanię jako miejsca, gdzie można by relokować Palestyńczyków. Ta propozycja została zdecydowanie odrzucona w oświadczeniu przez przedstawicieli Egiptu, Jordanii, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Autonomii Palestyńskiej oraz Ligi Państw Arabskich.

Ekspert ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff, doradca Trumpa, określił plany odbudowy Strefy Gazy w ciągu trzech do pięciu lat jako "absurdalne". - Tłumaczenie Palestyńczykom, że będą mogli wrócić za pięć lat, jest po prostu nie w porządku. To po prostu absurdalne - podkreślił Witkoff.

Dodał również alarmujące informacje, że Strefa Gazy jest w ruinie, z około 30 tysiącami niewybuchów, a do tego nie ma tam wody, prądu ani gazu. Powracanie w te tereny jest niezwykle niebezpieczne - wyliczył.

Zaraz po tym Trump zwołał spotkanie z Netanjahu, które miało się odbyć wieczorem, aby omówić sytuację i zaproponować zmiany w polityce wobec Palestyńczyków. To będzie pierwsza oficjalna wizyta zagranicznego przywódcy w Waszyngtonie po objęciu przez Trumpa urzędowania.

Trump wyraził również w obawę, że "rozejm między Izraelem a Hamasem może nie przetrwać". Aktualnie obowiazuje pierwszy etap porozumienia, który ma prowadzić do częściowej wymiany zakładników oraz wycofania izraelskiej armii. Druga faza, która ma się rozpocząć w marcu, zakłada wprowadzenie trwałego rozejmu.

Netanjahu wielokrotnie twierdził, że nie zgodzi się na wycofanie wojsk ze Strefy Gazy, dopóki Hamas pozostaje u władzy. Po krwawej wojnie, która miała miejsce w październiku, Hamas poniósł znaczne straty, ale mimo to stara się odzyskać kontrolę nad Strefą Gazy.

Podczas gdy amerykańska administracja dąży do trwałego pokoju, Netanjahu znajduje się pod presją skrajnie prawicowych koalicjantów, którzy nie akceptują dłuższego rozejmu. W międzyczasie, wiele osób w Izraelu zaczyna widzieć w zawarciu rozejmu szansę na uwolnienie izraelskich zakładników, co do tej pory pozostaje niepewne.

Czy Trump rzeczywiście ma plan, żeby na stałe usunąć problem Strefy Gazy?

Co czeka mieszkańców w obliczu takich kontrowersyjnych propozycji? Śledźcie nas, aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami!