Szokujące rozmowy z ujawnionych tajnych grup niemieckich studentów. "Żydów jest zbyt wielu"
2024-08-13
Autor: Ewa
W ostatnich dniach niemieckie media zostały wstrząśnięte ujawnieniem rozmów na grupach czatowych, w których uczestniczyli studenci historii Wolnego Uniwersytetu w Berlinie (FU). Wyróżniającą cechą tej historii jest fakt, że wielu z uczestników tych grup to przyszli nauczyciele. Niestety, studenci pochodzenia żydowskiego często padają tam ofiarą obelg i antysemickich ataków.
Drastyczne Przykłady Nienawiści
Niemiecki dziennik "Die Welt" przedstawił między innymi przypadek 18-letniego studenta, który został poniżony w wiadomościach z grupy, gdzie nazwano go "syjonistą" i "szaleńcem". W jednej z rozmów na grupie pada stwierdzenie: "Żydów jest zdecydowanie zbyt wielu".
Atak na Lahava Shapirę
Dziennik przypomniał także wydarzenie z lutego 2024 roku, gdy doszło do brutalnego pobicia żydowskiego studenta FU, Lahava Shapiry. Ataku dokonano z powodu wrogiego nastawienia do Izraela. Na grupie czatowej, która liczy około 100 osób i istnieje od jesieni 2021 roku, pojawiły się również teorie spiskowe. Wśród nich można znaleźć takie stwierdzenia jak: "Żydzi zajmują różne pozycje w społeczeństwie, aby móc sprawować władzę".
Antyizraelskie Wiadomości na Innych Uczelniach
Jak donosi "Die Welt", podobne antyizraelskie komunikaty znaleziono również na czatach grupowych studentów Berlińskiego Uniwersytetu Sztuk Pięknych (UdK) oraz Uniwersytetu w Poczdamie. W Poczdamie jeden ze studentów napisał: "Media głównego nurtu manipulują nami i chcą sprawić, żebyśmy poczuli, że jest nas niewielu, ale tak nie jest! Jest nas WIELU przeciwko ludobójstwu...". Dodatkowo, na czacie studentów UdK pojawiły się opinie, że Hamas nie jest zwykłą organizacją terrorystyczną, a został wybrany w odpowiedzi na "100 lat przemocy i systematycznego rasizmu wobec Palestyńczyków".
Czy Monitoring Jest Możliwy?
Cała sytuacja ukazuje, jak trudne jest monitorowanie komunikacji w grupach studenckich i jak łatwo mogą one stać się miejscem szerzenia nienawiści i teorii spiskowych. To rzuca cień na przyszłość, zwłaszcza że wielu z tych studentów planuje kariery w edukacji i mogą swoją nienawiść przenosić na kolejne pokolenia.
Czy niemieckie uczelnie zdołają poradzić sobie z problemem rosnącej nienawiści i uprzedzeń w ich szeregach? Przyszłość pokaże, ale jedno jest pewne: konieczne są zdecydowane działania, aby zahamować tę falę niepokojących incydentów.