Szokujące wyznanie Kurskiej o rozwodzie kościelnym! Szczegóły zbiegów i perypetii ujawnione
2024-07-23
Autor: Jan
Oboje mieli za sobą małżeństwa. Joanna i Jacek Kurski postanowili je unieważnić.
Jacek Kurski, znany polityk i były prezes Telewizji Polskiej, przez 24 lata był w związku z Moniką Mucek. Para doczekała się trójki dzieci: 33-letniego Zdzisława, 30-letniej Zuzanny i 17-letniego Olgierda. Już rok po rozwodzie cywilnym mężczyzna zaczął starać się o unieważnienie małżeństwa w Kościele, co jak wiadomo, nie jest łatwym ani szybkim procesem.
Działaczowi partyjnemu bardzo na tym zależało ze względu na chęć przypieczętowania relacji z dziennikarką Joanną Wąsowską. Kobieta również była wcześniej zamężna - wtedy nosiła nazwisko Klimek - i dobrze odnajdywała się w roli matki dwojga dzieci. W 2018 r. zakochani wzięli ślub w krakowskim Sanktuarium w Łagiewnikach, co odbiło się szerokim echem w prasie. Na tzw. rozwód kościelny musieli poczekać jeszcze dwa lata, co i tak jest stosunkowo krótkim czasem w takich sprawach.
Wydaje się, że starania i cierpliwość były warte zachodu. W 2021 r. Kurscy powitali na świecie córkę, Annę Klarę Teodorę, a dziś wciąż tworzą szczęśliwą rodzinę. Jednak otoczenie wciąż przypomina im o sprzeniewierzeniu się naukom Kościoła, który dla obojga z nich jest ważny, poprzez zerwanie nierozerwalnych więzi małżeńskich i ponowny ślub. Joanna Kurska ma już dość ciągłego wałkowania tego wątku.
Nie wytrzymała. Joanna Kurska w końcu powiedziała wprost
Podczas świętowania czwartej rocznicy ślubu kościelnego w Krakowie, 50-latka została ponownie zapytana o rozwód. W rozmowie z "Faktem" przyznała, że nie rozumie zainteresowania mediów tym tematem. "W Polsce stwierdza się nieważność około trzech tysięcy ślubów rocznie, byliśmy jedną z tych par. Proces był długi, trwał prawie cztery lata, nie było żadnych preferencji, tylko fakty i świadkowie. Jest to bardzo przykra procedura, ale przeszliśmy ją, bo pragnęliśmy, żeby nasza miłość była w zgodzie z naszą wiarą" - zaznaczyła.
Joanna Kurska porównała krytyczne opinie znanego księdza Isakowicza-Zalewskiego do zmor współczesnego internetu. "Powiedział, że 'nigdy nie spotkał się z przypadkiem unieważnienia małżeństwa po tylu latach pożycia, gdzie narodziło się troje dzieci'. Nigdy nie chciało mi się tego komentować, bo przykro mi mówić o księdzu, zwłaszcza już nieżyjącym, ale jego komentarz brzmi tak, jakby nie miał pojęcia, o czym mówi. Według prawa kanonicznego stwierdzenie nieważności związku odnosi się do przyczyn przed jego zawarciem, czyli nie ma żadnego związku z jego następstwami, w tym np. dziećmi i ich liczbą. Kto tego nie rozumie, reprezentuje poziom ignorancji wpisów trolli na portalach" - podkreśliła ostro Kurska. Według niej nikt nie ma prawa oceniać czyjegoś życia i wyborów.
Żyją dalej szczęśliwie w Waszyngtonie!
Po pochwaleniu się życiem prywatnym (Kurscy mieszkają obecnie w Waszyngtonie z córeczką i najmłodszymi synami z poprzednich związków) dziennikarka zwróciła się z apelem do krytyków i szyderców. "Wszystkim życzę, żeby zajęli się swoimi problemami i wyprostowaniem zakrętów w swoim życiu, bo to już jest nawet nudne, żeby ciągle pisać o naszym. Naszego nikt i nic nie zepsuje, naszych rocznic też" - zadeklarowała pewnie Kurska.
Czy ta burzliwa historia miłosna jeszcze nas zaskoczy? Śledźcie nas, by być na bieżąco z dalszymi losami tej niezwykłej pary!