Szokujący atak lwa na ulicach Pakistanu! Uciekł z domu jak... zwierzę domowe?
2025-07-06
Autor: Jan
Dramat w Lahaur: Lew zaatakował przechodniów!
W mrożących krew w żyłach wydarzeniach, które rozegrały się w Lahaur w Pakistanie, lew zaatakował przechodniów, wzbudzając panikę na ulicach. Policja opublikowała nagranie, na którym widać, jak dzikie zwierzę przeskakuje przez mur i rzuca się na ludzi. Jedna z kobiet została zepchnięta na ziemię, a jego ofiarami padły także dwójka dzieci, które doznały ran na ciele.
Ucieczka z domu: Lew trzymany jak zwierzę domowe!
Zaskakujące jest, że lew został trzymany jako zwierzę domowe. Uciekł z ogrodzenia przydomowego ogródka, a według relacji ojca dzieci, właściciele byli "rozbawieni" całym zajściem. Po ataku, uciekli z miejsca zdarzenia, zabierając ze sobą lwa. Jednak nie długo im to zajęło – w ciągu 12 godzin zostali zatrzymani przez policję.
Lew w złotej klatce: Co się z nim stanie?
Niecałoroczny samiec lwa został skonfiskowany i przewieziony do ogrodu zoologicznego, gdzie, jak twierdzi administracja, zwierzę jest w dobrym stanie. To kolejny przypadek, który przyciąga uwagę na problem niewłaściwego trzymania dzikich zwierząt w domach ludzi.
Zwierzęta dzikie w Pakistanie: Status symbolu bogactwa?
Trzymanie dzikich zwierząt jako "maskotek" stało się w Pakistanie swoistym trendem, szczególnie wśród elit. Bogaci biznesmeni i influencerzy posuwają się do tego, by prezentować dzikie zwierzęta jako oznakę prestiżu i siły. Od 2024 roku, po licznych incydentach, które zagrażały życiu ludzi, wprowadzono nowe przepisy, które wymagają uzyskania specjalnych licencji na posiadanie dzikich zwierząt.
Przepisy w Pakistanie: Jakie zmiany?
Pakistańskie władze zaostrzyły prawo dotyczące posiadania dzikich zwierząt, nakładając na hodowców obowiązek uzyskania licencji oraz uiszczania opłat rejestracyjnych. Gospodarstwo muszą mieć powierzchnię co najmniej 10 akrów, a koszt samej licencji wynosi około 50 tys. PKR, co przekłada się na około 636 złotych. To krok w stronę większego bezpieczeństwa zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt.