Sport

Szpakowski wściekły. "Są jakieś granice! Czy to koniec jego kariery?"

2024-08-10

Autor: Piotr

Po ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich, Przemysław Babiarz został niespodziewanie zawieszony przez kierownictwo TVP na skutek kontrowersyjnych słów dotyczących piosenki "Imagine" Johna Lennona. - „Świat bez nieba, narodów, religii... I to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest niestety wizja komunizmu” - komentował Babiarz.

Telewizja Polska oświadczyła, że Babiarz złamał standardy, co spowodowało jego chwilowe odsunięcie od obowiązków. Na szczęście dla jego fanów, po rozmowie z dyrektorem generalnym TVP Tomaszem Sygutem oraz dyrektorem TVP Sport Jakubem Kwiatkowskim, Babiarz został przywrócony do komentowania igrzysk.

Niemniej jednak, nie zobaczymy go za mikrofonem podczas nadchodzącej ceremonii zamknięcia zmagań w Paryżu. Kibice będą mogli usłyszeć duet Jacek Laskowski i Jarosław Idzi, co potwierdził w rozmowie z WP SportoweFakty dyrektor TVP Sport, Jakub Kwiatkowski.

Tymczasem w piątek pojawiły się nieoficjalne informacje, że ceremonię skomentuje Dariusz Szpakowski. - „Nie będę tego robił i w ogóle nie było takich planów. Teraz czytam komentarze, że wygryzłem Przemka Babiarza, co jest absolutną bzdurą. Wystarczył przecież jeden krótki telefon, by to zweryfikować” - grzmi dziennikarz.

- „Są granice dobrego smaku i pogoni za tekstami, które się klikają. Jesteśmy blisko obłędu. Chciałbym zaapelować do kolegów z branży tworzących podobne treści: jeśli nie macie szacunku do własnego nazwiska, szanujcie innych” - dodaje wzburzony Szpakowski w rozmowie z WP SportoweFakty.

Czy to oznacza dalsze problemy i narastające kontrowersje w świecie sportowego dziennikarstwa? Czy inni komentatorzy są zagrożeni podobnymi konsekwencjami za swoje opinie? Śledźcie nasze relacje, aby dowiedzieć się więcej!