Sztuczna inteligencja: zagrożenie dla pracy czy tylko pułapka?
2025-10-25
Autor: Agnieszka
Fala strachu przed sztuczną inteligencją
W marcu 2023 roku Goldman Sachs, jedna z największych instytucji finansowych na świecie, ostrzegł, że sztuczna inteligencja może zastąpić aż 300 milionów pracowników na całym świecie. Takie prognozy o rychłym końcu rynku pracy pojawiają się od czasu premiery ChatGPT w 2022 roku, a wielu inwestorów zdaje się je popierać, mając nadzieję na zyski z rewolucji technologicznej.
Kontrowersje wokół prognoz
Jednak raport z Uniwersytetu Yale z października 2025 roku sugeruje, że wpływ narzędzi generatywnych na rynek pracy jest znikomy. Można by pomyśleć, że w końcu czas na zmianę narracji, jednak przewidywania jakoby były „nieuniknione” zmiany na rynku pracy wciąż przyciągają uwagę mediów.
Zyski, które się nie spełniają
Wiele firm, jak McKinsey, kreuje wizje niewyobrażalnych zysków z wykorzystania narzędzi opartych na dużych modelach językowych. McKinsey mówił o miliardach dolarów zysku w 2023 roku, podczas gdy Goldman Sachs prognozował wzrost zysków o 30%. Dwa lata później, mimo rosnącego użycia narzędzi generatywnych, wyniki finansowe są rozczarowujące — zyski nie nadążają za obietnicami.
Kto naprawdę na tym zyskuje?
Zyski z generatywnej rewolucji przypominają gorączkę złota, gdzie większość bogactwa skupia się w rękach dostawców sprzętu, jak Nvidia, oraz gigantów technologicznych, takich jak Microsoft czy Amazon. Nawet firmy zajmujące się tworzeniem narzędzi, jak OpenAI czy Anthropic, wciąż borykają się z dużymi stratami.
Nadmiar oczekiwań, brak rezultatów
Pracodawcy często mają wygórowane oczekiwania dotyczące wpływu narzędzi generatywnych na produktywność. Firmy czasem zmuszają pracowników do korzystania z tych nowoczesnych rozwiązań, grożąc im zwolnieniami. Niestety, w wielu przypadkach zamiast zwiększenia efektywności, dochodzi do jej spadku. Powód? Weryfikacja i poprawki generowanych treści pochłaniają mnóstwo czasu.
Pracownicy na skraju wypalenia
Pracownicy zaczynają narzekać na zwiększony nakład pracy związany z obsługą narzędzi AI, które zamiast ułatwiać, stają się kolejnym obciążeniem. Przyszłość w dobie sztucznej inteligencji wymaga zatem ostrożnego podejścia — nie wszystko złoto, co się świeci!