Szwajcarskie mandaty szokują! Kierowca zapłacił prawie pół miliona złotych za jazdę na zderzaku
2025-02-20
Autor: Marek
Jazda na zderzaku to jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów, który może prowadzić do tragicznych wypadków drogowych. W Polsce mandaty za to wykroczenie wynoszą od 300 do 500 złotych oraz 5 punktów karnych. Jednak w Szwajcarii kara za ten rodzaj wykroczenia osiąga niewyobrażalne sumy.
Kierowca, który został ukarany za jazdę na zderzaku w Szwajcarii, otrzymał mandat o wartości 50 stawek dziennych, gdzie każda stawka wynosi 1970 franków. Łączna kwota wyniosła zatem 98 500 franków, co w przeliczeniu daje około 437 340 zł. Nie dość, że to wystarczająco dużo, by kupić kawalerkę w Warszawie lub nowego BMW M3, ale na tym nie koniec. Do tej kwoty doliczono również 13 000 franków opłat sądowych, co finalnie podniosło sumę do 495 060 zł.
To jednak nie najwyższa kara, jaką można otrzymać w Szwajcarii. Rekordzista, który przekroczył dozwoloną prędkość o 60 km/h, został ukarany grzywną w wysokości 300 000 franków, co po przeliczeniu na złote przekroczyło 1,3 miliona złotych!
Warto zauważyć, że szwajcarskie sądy nie stosują sztywno ustalonych stawek za wykroczenia. Ustalając wysokość kary, biorą pod uwagę dochody sprawcy. Kary mają być proporcjonalne do zarobków, aby wszyscy obywatele odczuwali je w równy sposób. Osoba ukarana za jazdę na zderzaku miała dochody w wysokości 1,6 miliona franków rocznie, co pozwoliło sądowi ocenić, że kara niemal 100 000 franków będzie wystarczająco odstraszająca.
Szwajcarskie podejście do wymierzania kar jest rzadko spotykane w innych krajach, a ich wysokość nie tylko ma na celu odstraszenie kierowców od wykroczeń, ale również dbałość o bezpieczeństwo na drogach. Czy Polska powinna wprowadzić podobne rozwiązania, aby lepiej chronić swoje drogi przed niebezpiecznymi kierowcami? Jedno jest pewne – wysokie mandaty w Szwajcarii z pewnością mrożą krew w żyłach!