Szymon Hołownia ujawnia burzliwe propozycje zamachu stanu! Co na to politycy?
2025-07-25
Autor: Marek
W programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News marszałek Szymon Hołownia ujawnił, że wielokrotnie namawiano go do przeprowadzenia zamachu stanu. "Zamachu stanu nie zrobi się ze mną" – podkreślił Hołownia, zaznaczając swoje zobowiązania jako marszałka Sejmu w kontekście woli wyborców.
Reakcje na jego słowa były natychmiastowe. Były premier Mateusz Morawiecki skomentował, że "władze chcą zamydlić oczy społeczeństwu, jednocześnie planując zamach stanu". Jego zdaniem, istnieje poważne zagrożenie dla demokratycznych fundamentów kraju.
Doradca prezydenta Andrzeja Dudy, Łukasz Rzepecki, wezwał Hołownię do upublicznienia nazwisk osób, które namawiały go do tego czynu, twierdząc, że tylko sprawiedliwość przed Trybunałem Stanu może przywrócić przejrzystość w polityce.
Jacek Sasin z PiS podkreślił, że przyznanie się Hołowni do takich propozycji stanowi "realne zagrożenie dla demokracji". Pytał, czy doszło do narodowego kryzysu, w którym ludzie są gotowi poświęcić Konstytucję dla własnych ambicji.
Posłanka Lewicy, Anna Maria Żukowska, zwróciła uwagę, że jeśli Hołownia ma dowody na przygotowania do zamachu stanu, jego obowiązkiem jest złożenie zawiadomienia do prokuratury. Ostrzegła, że brak takiej reakcji może sugerować, iż to jedynie nieprzemyślane słowa.
Tomasz Zimoch z Polski 2050 zasugerował, że Hołownia powinien natychmiast powiadomić odpowiednie organy, aby uniknąć dalszej gry słownej. Niektórzy politycy, jak Beata Szydło, domagają się pełnego wyjaśnienia przeszłych nacisków na marszałka.
Barbara Oliwiecka z Polski 2050 dodała, że jeśli rzeczywiście zachodziły takie rozmowy, muszą być one rzetelnie zbadane. Wskazała na pojawiające się w przestrzeni publicznej spekulacje dotyczące ruchów podczas Zgromadzenia Narodowego.
Karolina Zioło-Puźcuk z Lewicy potwierdziła, że jeśli ktoś ma wiedzę o niezgodnych z prawem działaniach, powinien zgłosić to prokuraturze. Podczas debaty wiele osób wyraziło obawy o przyszłość demokratycznych wartości w Polsce.
Andrzej Kosztowniak z PiS podsumował całą sytuację jako "szokującą", dając do zrozumienia, że takie działania miotają cień na całą politykę.