Rozrywka

Tajemnica Mikołaja Krawczyka sprzed lat ujawniona! Czy wiedzieliście o jego niespełnionych marzeniach?

2024-07-29

Autor: Michał

Balet zamiast sceny?

W tym roku mija dokładnie 30 lat od chwili, gdy młody Mikołaj po raz pierwszy wystąpił na scenie Teatru Wybrzeże w Gdańsku, grając w spektaklu „Piotruś Pan”. Miał wtedy zaledwie 13 lat, ale już nosił w sobie pasję do aktorstwa. Jednak zanim zadecydował, że chce podążać ścieżką rodziców – znanych aktorów, Marii Mielnikow i Mirosława Krawczyka – kształcił się w... szkole baletowej! Przez 9 lat Mikołaj zgłębiał tajniki tańca klasycznego i był na dobrej drodze, aby stać się baletmistrzem. Jak sam wspomina: „Ta szkoła dużo mi dała, bo dzięki niej było mi po prostu łatwiej wejść na scenę”.

Marzenia o weterynarii

Choć Krawczyk ostatecznie wybrał aktorstwo, jego serce biło również dla weterynarii. Marzył o zostaniu weterynarzem, ale jak żartuje – „został genetycznie zaprogramowany na aktorstwo”.

Rodzinna historia sztuki aktorskiej

Zarówno matka, Maria Mielnikow, jak i ojciec, Mirosław Krawczyk, byli prominentnymi postaciami w gdańskim Teatrze Wybrzeże. Maria była gwiazdą wielu polskich telenowel, a także utalentowaną aktorką teatralną, zakładając słynny teatr „Bez nazwy”. Mirosław z kolei zapisał się w pamięci widzów dzięki wybitnym kreacjom teatralnym i telewizyjnym, takich jak docent Zawada z „Radia Romans” czy profesor Kamiński z „Linii życia”.

Dekada w Teatrze

Po premierze „Piotrusia Pana” i świetnych recenzjach, Mikołaj Krawczyk zdecydował, że pójdzie w śladu rodziców. Jak sam przyznaje: „Wiedziałem, co niesie ze sobą ten zawód, jakie są jego pułapki i niebezpieczeństwa”. Jego decyzja nie była łatwa, ale ostatecznie aktorstwo stało się jego życiową pasją.

Czy Mikołaj Krawczyk spełni swoje inne marzenia?

Na koniec warto wspomnieć, że Krawczyk nie pozostał jedynie w sferze aktorstwa. Czy w przyszłości spełni swoje marzenie o weterynarii? Jedno jest pewne – Mikołaj Krawczyk jest człowiekiem wielu talentów i na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!