Tajemniczy chaos w Japonii - dlaczego giełdy runęły?
2024-08-06
Autor: Katarzyna
Inwestorzy na Wall Street żyli w niebie, czekając na długo wyczekiwaną obniżkę stóp procentowych w USA. Jednak ich entuzjazm szybko zmienił się w panikę po publikacji słabego raportu z rynku pracy za lipiec. Realne przyczyny zamieszania pojawiły się jednak daleko na Wschodzie, w Japonii.
W japońskiej polityce monetarnej jest coś fascynująco nieprzewidywalnego. Przez lata Japończycy eksperymentowali, odchodząc od konwencjonalnych zasad ekonomii. Chociaż ekonomia nie zna darmowych obiadów, Japonia postanowiła zaryzykować. Polityka Abenomics, wprowadzona przez byłego premiera Shinzo Abe, miała swoje pięć minut, ale miała także swoją cenę. Eksperyment z gigantyczną manipulacją rynkową sprawił, że Japonia znalazła się w niekomfortowej sytuacji - Bank Japonii przejął ponad połowę rządowego długu i znaczny procent kapitalizacji rynku akcji.
Lato 2023 roku przyniosło lawinowy napływ turystów do Japonii. Nic dziwnego, gdyż osłabienie jena, na którym zyskali eksporterzy, sprawiło, że Japonia stała się tania dla zagranicznych podróżników. Jednak nie wszystko jest takie różowe - Japończycy zapłacili za tę politykę drastycznym uszczupleniem siły nabywczej swoich oszczędności.
Zmiana kierunku polityki Banku Japonii była długo zapowiadana, lecz praktycznie nic się w tej kwestii nie działo. Teraz, gdy wskaźniki na Zachodzie wskazywały na zbyt długo utrzymywane wysokie stopy procentowe, Bank Japonii uznał, że nadszedł czas działania - w momencie, gdy wzrosła płaca minimalna w Japonii.
Światowe rynki zaczęły obawiać się, że banki centralne mogły przesadzić z wysokimi stopami procentowymi. Raport z rynku pracy USA, choć może wydawać się dramatyczny, w rzeczywistości odzwierciedla umiarkowane spowolnienie, a nie recesję. Granica między umiarkowanym spowolnieniem a bolesną recesją może być cienka, ale nie została jeszcze przekroczona.
Bank Japonii, mieszając nieprzewidywalnie w rynkowym kotle, dodał swoją cegiełkę do globalnego zamieszania. Rynki najpierw przeżyły szok, ale powoli zaczęły się stabilizować. Na pełne rozwinięcie scenariusza makroekonomicznego przyjdzie nam jednak poczekać trochę dłużej.