Tajemniczy sygnał z kosmosu: Czy to dowód na życie pozaziemskie?
2025-06-24
Autor: Magdalena
Sygnał z przeszłości
Odkrycie, które zafascynowało naukowców, to krótki sygnał odebrany z kosmosu, trwający jedynie 30 nanosekund. Zarejestrowany w paśmie częstotliwości od 695,5 do 1031,5 MHz, emitowany był z lokalizacji około 4500 km od Ziemi. Analiza wykazała, że źródło sygnału pokrywa się z położeniem satelity Relay 2, który zarejestrowany jest w katalogu NORAD jako obiekt 732.
W momencie detekcji satelita znajdował się jedynie 4322 km od nas, co sprawia, że różnica w położeniu wynosiła jedynie 4 km. To daje naukowcom solidne podstawy do przypuszczeń, że Relay 2 mógł być autorem tajemniczej emisji.
Relay 2 – kosmiczny zabytek
Relay 2 to jeden z dwóch eksperymentalnych satelitów telekomunikacyjnych NASA, którego misja rozpoczęła się w 1964 roku, ale zakończyła zaledwie rok później. Od tamtej pory pozostaje na orbicie jako relikt, a jego nieczynność skłoniła ekspertów do spekulacji na temat źródła sygnału.
Hipotezy naukowców: Wyładowania czy meteoroidy?
Pomimo niezwykle długiego czasu nieaktywności, zespoły badawcze zarekomendowały kilka teorii dotyczących emisji sygnału. Jedna z bardziej fascynujących hipotez sugeruje, że mogłoby to być wynikiem wyładowania elektrostatycznego, do którego dochodzi, gdy satelita gromadzi ładunek elektryczny i gwałtownie go uwalnia. Podobne zjawiska były obserwowane na przykład przez radioteleskop Arecibo.
Inna koncepcja zakłada, że sygnał mógł być wynikiem uderzenia mikrometeoroidu, co spowodowałoby uwolnienie chmury plazmy, skutkując krótkim impulsem radiowym.
Satelity-zombie: Ożywione relikty przeszłości
Relay 2 nie jest jedynym przypadkiem, kiedy nieczynny satelita przyciąga uwagę badaczy. W 2001 roku radioamatorski satelita AMSAT-OSCAR 7, który milczał od 1981 roku, nagle wznowił komunikację. Choć Relay 2 nie wykazuje podobnych oznak "zmartwychwstania", historia pokazuje, że kosmiczni relikty mogą wciąż skrywać niespodzianki.
Międzynarodowe badania i nowa perspektywa
Odkrycie to zostało szczegółowo opisane w artykule opublikowanym na arxiv.org, z Clancy'm Jamesem z International Centre for Radio Astronomy Research (ICRAR) w Australii jako głównym autorem. Wśród współautorów znajduje się również Marcin Głowacki – polski naukowiec związany z ICRAR, Uniwersytetem w Edynburgu oraz Uniwersytetem w Kapsztadzie.
Publikacja ta nie tylko rzuca nowe światło na możliwości detekcji sygnałów radiowych z orbity okołoziemskiej, ale także podkreśla potencjał, jaki drzemią w pozornie martwych satelitach. Okazuje się, że nawet techniczne relikty sprzed lat mogą niespodziewanie komunikować się z Ziemią, pozostawiając nas z licznymi pytaniami i spekulacjami.