Finanse

Tajlandia: Co za 10 złotych sprawi, że zakochasz się w tym kraju?

2025-05-12

Autor: Piotr

Tajlandia - raj na ziemi dla turystów

Tropikalne wyspy, piaszczyste plaże otoczone turkusowymi wodami, wspaniałe zabytki i pyszna kuchnia – to tylko niektóre powody, dla których Tajlandia przyciąga turystów z całego świata. Jak donosi Urząd Turystyki Tajlandii, w 2024 roku kraj ten zamierza gościć aż 35,54 miliona turystów zagranicznych, co oznacza znaczący wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy odwiedziło go 28 milionów osób.

Okazyjne ceny i popularność Tajlandii

Tajlandia cieszy się rosnącą popularnością także dzięki przystępnym cenom. Na przykład tydzień w czterogwiazdkowym hotelu w Phuket w szczycie sezonu (czyli w listopadzie) kosztuje około 1236 złotych. Dla porównania, nocleg o podobnym standardzie w Gdańsku wynosi średnio 2800 złotych. Jednak największym wydatkiem dla turystów są z reguły bilety lotnicze – Polacy muszą liczyć się z wydatkiem rzędu 3000 złotych na przeloty.

Co można kupić za 10 złotych w Tajlandii?

Również ceny w lokalnych sklepach są znacznie niższe niż w Polsce. Adam Widomski z kanału "Świat na Cztery Stopy" zszokował swoich widzów na TikToku, pokazując, co można kupić w tajskim 7-eleven za równowartość 10 złotych, czyli 100 batów.

W jego koszyku znalazły się: chrupki, napój energetyczny, prażone orzeszki, jogurt probiotyczny, zupka błyskawiczna, cukierki, paczka Oreo, herbatniki, baton oraz puszka toniku. Całość kosztowała dokładnie 100 batów, co wzbudziło ogromne zdziwienie wśród internautów. Komentarze biorące udział w dyskusji brzmiały: "W Polsce za to zapłaciłbym ponad stówkę!", "Tak chce się żyć!", "Na emeryturze w Tajlandii? Czemu nie!".

Nie tylko wakacje - Tajlandia jako styl życia!

Tajlandia nie tylko oferuje piękne widoki oraz wygodne hotele, ale także znacznie niższe koszty życia, co przyciąga wielu emerytów oraz długoterminowych podróżników. Marzysz o słonecznym raju, gdzie możesz zjeść smacznie i tanio? Tajlandia ma to wszystko! Dlatego, jeśli jeszcze się wahasz, może nadszedł czas, aby spakować walizki?