Terrifier 3 (2024) - Nowe podejście do horroru
2024-10-14
Autor: Michał
Wielu kinomanów nadal pamięta kontrowersyjne sceny z "Terrifiera 2", które zarówno szokowały, jak i przyciągały fanów horroru. Jak się okazuje, nie byłoby dyskusji o "Terrifierze 3", gdyby nie nieprzyjemne doświadczenia pewnego widza, którego organizm nie wytrzymał intensywności seansu. Powrót do mrocznego świata klauna Arta, granego przez Davida Howarda Thorntona, z pewnością przyciągnie kolejne rzesze miłośników ekstremalnych wrażeń. Film uzyskał ogromny sukces komercyjny, zarabiając ponad 15 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym jedynie 250 tysięcy dolarów.
Reżyser Damien Leone, który jest twórcą całej serii, wie, że oczekiwania widzów są ogromne. "Terrifier 3" ma zatem jeszcze bardziej zaskoczyć publiczność, dostarczając im dobrą zabawę. Najnowsza część z pewnością nie oszczędzi widzów na brutalnych scenach - w jednej z zapowiedzianych sekwencji Art ma zamiar ściągnąć twarz ofiary, co zdecydowanie nie jest czymś dla wrażliwych.
Interesujące jest, że Leone zdecydował się zagrać na konwencjach związanych z Bożym Narodzeniem, tworząc całkowicie nowe i mroczne podejście do tradycyjnych świątecznych filmów slasherowych. Przeistaczając się w świętego Mikołaja, Art parodiuje cyniczne aspekty komercyjnych świąt, jednocześnie wprowadzając do fabuły elementy chrześcijańskiej symboliki w zaskakujący i kontrowersyjny sposób.
"Terrifier 3" z pewnością ma aspiracje stać się kultowym klasykiem pośród miłośników horroru, a połączenie makabry z humorem sprawia, że jest porównywany do takich tytułów jak "Martwe zło 2" czy "Martwica mózgu". Charyzma Davida Howarda Thorntona jako Arta, niekwestionowanego króla strachu, jest jednym z powodów, dla których widzowie są tak zaangażowani w tę serię. Jego umiejętności aktorskie sprawiają, że na ekranie potrafi zarówno przerażać, jak i bawić, co jest niecodziennym osiągnięciem w gatunku horroru. Dodatkowo, powracająca Lauren LaVera w roli Sienny Shaw, może zyskać tytuł nowej królowej krzyku.
Nie ma wątpliwości, że "Terrifier 3" dostarczy niezapomnianych wrażeń przypadku, gdy ktoś szuka najczystszej formy rozrywki w kinie. Dlatego, jeśli nie boicie się krwawej estetyki oraz intensywnych emocji, czekajcie na premierę, ponieważ nadchodzące Święta będą prawdziwie przerażające! Czy odważysz się pójść na seans?