Thurnbichler opuszcza polskich skoczków - Oto szokująca decyzja
2025-02-02
Autor: Magdalena
Thomas Thurnbichler, główny trener polskich skoczków narciarskich, ponownie nie weźmie udziału w zawodach Pucharu Świata w Sapporo. Jego miejsce podczas zimowych zmagań zajmą Wojciech Topór oraz Krzysztof Miętus, co ma związek z decyzją, którą podjął już rok temu. To nie pierwszy raz, gdy Thurnbichler decyduje się na nieobecność w Japonii.
W składzie polskich skoczków na zawody znalazło się dwóch jego podopiecznych - Maciej Kot oraz Kacper Juroszek. Warto również zaznaczyć, że Kamil Stoch, jeden z najlepszych polskich skoczków, potwierdził swoje miejsce w kadrze, trenując obecnie w Zakopanem.
Thurnbichler tłumaczy swoje powody absencji na konferencji w Willingen, podkreślając trudności związane z długim sezonem: - Być szczerym, tak długi sezon zawsze jest wyzwaniem dla trenera. Taka przerwa jest konieczna i to dobre rozwiązanie - stwierdził.
Głównym powodem nieobecności w Sapporo jest dla Thurnbichlera problem z jet lagiem, który może trwać nawet ponad tydzień. - Dlatego staram się unikać lotów do Sapporo, jeśli to nie jest absolutnie konieczne - dodał szkoleniowiec.
Niedawno Thurnbichler został ojcem, co dodatkowo wpływa na jego decyzje. Każda chwila spędzona w domu z rodziną jest dla niego obecnie wyjątkowo cenna. - Potrzebuję czasu dla mojej rodziny. To nie jest główny powód mojej decyzji, ale na pewno spędzę ten czas z najbliższymi. Mimo że jestem odpowiedzialnym trenerem, która niesie ze sobą wiele obowiązków, cieszę się, że moja partnerka Jessica wspaniale radzi sobie z opieką nad dzieckiem - przyznał.
Ta decyzja Thurnbichlera wywołuje szerokie zainteresowanie wśród kibiców i analityków sportowych, którzy zastanawiają się, jak wpłynie ona na przygotowania polskich skoczków do nadchodzących zawodów.