Titanic na dnie oceanu: Co odkryto w ostatniej ekspedycji? Szokujące zdjęcia!
2024-09-02
Autor: Anna
Wrak Titanica, który zatonął w 1912 roku, jest w ciągłym procesie degradacji. Ostatnia ekspedycja przeprowadzona latem tego roku ujawnia, że jedna z najważniejszych części statku – fragment poręczy – osunęła się na dno. Poręcz, będąca nie tylko elementem konstrukcyjnym, ale również symbolem, stała się emblematiczną sceną w popularnym filmie "Titanic", w którym Jack i Rose przytulali się na dziobie statku. Jej zniknięcie to kolejne dramatyczne przypomnienie, że Titanic nieustannie rozpada się na dnie oceanu.
Dziobowy fragment, który przez wiele lat był świadectwem siły i majestatu Titanica, teraz stanowi dowód na to, jak szybko wrak niszczeje. Tomasina Ray, dyrektor ds. kolekcji w RMS Titanic Inc., zaznacza: „Drastyczne zmiany w sylwetce statku przypominają nam o konieczności zachowania jego dziedzictwa.”
Fragment poręczy, mający około 4,5 metra długości, odkleił się od wraku w ciągu ostatnich dwóch lat. Jeszcze w 2022 roku, podczas wcześniejszej ekspedycji, poręcz była na swoim miejscu, lecz widoczne były oznaki uszkodzenia. Zachowanie tego historycznego miejsca jest kluczowe, gdyż Titanic leży na głębokości 3800 metrów i jest narażony na działanie mikroorganizmów, które niszczą jego metalową strukturę.
Najnowsze badania, w tym te prowadzone przez znanego eksploratora Victora Vescovo, odkryły, że niektóre części wraku, takie jak kabiny oficerskie, zaczynają się zawalać. „Trudno przewidzieć, jak długo wrak przetrwa w obecnym stanie,” przyznała Ray, dodając, że zespół badawczy monitoruje te zmiany.
Tegoroczna ekspedycja RMS Titanic Inc. miała miejsce od lipca do sierpnia, a jej uczestnicy wykonali ponad dwa miliony zdjęć oraz zarejestrowali 24 godziny materiału w wysokiej rozdzielczości. Umożliwi to stworzenie trójwymiarowego modelu miejsca spoczynku Titanica, co pozwoli na dokładniejsze badania strukturalne.
W trakcie tej wyprawy dokonano również niezwykłego odkrycia – znaleziska figurki Diany z Wersalu, będącej kiedyś ozdobą pierwszoklasowego salonu na Titanicu. Dawne zdjęcia figurki, zrobione przez Roberta Ballarda w 1986 roku, ukazują jej piękno, a jej odnalezienie po tylu latach wzbudziło ogromne emocje.
James Penca, badacz Titanica, porównał to znalezisko do „wyszukiwania igły w stogu siana”. Odkrycie figurki, wykonanej z brązu i mierzącej 60 cm, jest impulsem, żeby kontynuować badania wraku, mimo że niektórzy uważają, iż Titanic powinien pozostać nietknięty.
„Figurka była stworzona, aby cieszyć oko, a teraz leży w ciemnościach oceanu. Jej wydobycie mogłoby przywrócić miłość do historii i potrzeby konserwacji wraków,” powiedział Penca, podkreślając znaczenie dalszych badań.
RMS Titanic Inc. ma prawo do wydobywania artefaktów z wraku. W ciągu ostatnich lat firma odzyskała tysiące przedmiotów, które teraz są wystawiane w muzeach na całym świecie. Planują powrót na dno oceanu w przyszłym roku, aby wydobyć więcej artefaktów, w tym figurkę Diany.
Nie przegap! Jakie jeszcze tajemnice kryje dno oceanu? Czy to tylko początek kolejnych zaskakujących odkryć?