Świat

"To nie turystyka, to inwazja". Airbnb pod ostrzałem krytyki!

2024-07-27

Autor: Magdalena

Hiszpania odczuwa zmiany wywołane turystyką. Mimo olbrzymich dochodów z branży turystycznej i licznych miejsc pracy, problem z niszczeniem przestrzeni miejskiej oraz rynku mieszkaniowego staje się coraz bardziej palący.

W ostatnich latach wiele europejskich miast walczy z wpływem najmu krótkoterminowego, na który decyduje się coraz więcej osób korzystających z popularnych portali takich jak Airbnb. Berlin był jednym z pierwszych miast w Europie, które podjęło zdecydowane kroki przeciw Airbnb. Między 2012 a 2013 rokiem ceny najmu w stolicy Niemiec wzrosły o 8%, co skłoniło władze miasta do wprowadzenia całkowitej blokady platformy. Od tego czasu wprowadzono szereg regulacji, a niedawny wyrok sądowy zmusił właścicieli do zwrotu mieszkań na rynek wynajmu długoterminowego.

Barcelona, symbol sukcesu turystyki, teraz walczy z jej konsekwencjami. W ciągu ostatniej dekady czynsze wzrosły o 70%, a wielu mieszkańców nie stać już na wynajem mieszkań w swoim własnym mieście. Burmistrz miasta ogłosił plan wyeliminowania najmu krótkoterminowego – do końca 2028 roku Barcelona planuje nie odnawiać licencji na wynajem turystyczny.

W Portugalii premier Antónió Costa wprowadził pakiet wart 900 mln euro na ratowanie mieszkalnictwa. Właściciele nieruchomości mogą liczyć na korzyści podatkowe, jeśli zdecydują się przeznaczyć nieruchomości na wynajem dla miejscowych lub wynająć je państwu na okres pięciu lat. Duże inwestycje w sektorze nieruchomości, głównie od bogatych Chińczyków, spowodowały wzrost czynszów w Lizbonie o 37%.

W Londynie problem narasta – co czwarta osoba żyje w ubóstwie po opłaceniu kosztów mieszkania. Magazyn "Wired" ujawnił oszustwa związane z prowadzeniem quasi-hoteli pod przykrywką zwykłych wynajmów na Airbnb. Podobne problemy zauważalne są również w Kornwalii, gdzie pandemia pogłębiła kryzys mieszkaniowy, a wielu mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia wynajmowanych mieszkań.

Na arenie międzynarodowej również pojawiają się restrykcyjne regulacje. Nowy Jork na przykład, wprowadził zakaz krótkoterminowych najemów bez uprzedniej rejestracji w ratuszu oraz nakazał obecność właściciela podczas wizyt gości. Kanada oraz Kolumbia Brytyjska również pracują nad restrykcjami, z premierem Davidem Eby zapowiadającym nowe przepisy mające chronić lokalnych mieszkańców.

W Polsce temat także nie jest obojętny. Kraków, z liczbą 9 lokali najmu krótkoterminowego na 1 tys. mieszkańców, przekracza nawet Barcelonę. W latach 2014-2017 liczba mieszkań oferowanych krótkoterminowo w stolicy Małopolski wzrosła o 100%. Warszawa zmaga się z typowymi dla metropolii problemami – pustostany, osoby bezdomne oraz niedobór mieszkań komunalnych.

Od połowy maja Unia Europejska nałożyła obowiązek stworzenia ogólnokrajowych baz noclegowych, a Polska, podobnie jak inne kraje członkowskie, ma dwa lata na pełne wdrożenie tych regulacji. Nowe przepisy zobowiązują platformy takie jak Airbnb do przekazywania fiskusowi danych o wynajmujących, co ma pozwolić na skuteczniejszą kontrolę i egzekwowanie należnych podatków.

Rekordy turystyczne w drodze!

Według prognoz Światowej Rady ds. Podróży i Turystyki (WTTC), globalne przychody sektora osiągną w tym roku najwyższy w historii poziom 11,1 bln dolarów. Można się spodziewać, że liczba osób korzystających z Airbnb jeszcze wzrośnie. W ubiegłym roku portal wykorzystało 1,5 miliarda użytkowników, a ten rekord najpewniej znowu zostanie pobity.

Gigant z San Francisco

Airbnb, założone w 2008 roku przez Briana Chesky'ego i Joe Gebbię, zrewolucjonizowało rynek wynajmu. Jednakże firma musi teraz stawić czoła wielu wyzwaniom, takim jak regulacje prawne, wysokie podatki i presja społeczna. Airbnb obecnie działa w 89 krajach, z ponad milionem zarezerwowanych noclegów od momentu powstania.

Walka o przyszłość

Mieszkańcy wielu miast na świecie, w tym Aten, Malagi, Lavapiés, Barcelony, a także niektórych regionów Ameryki i Australii, protestują przeciwko masowej turystyce. Krytycy argumentują, że najem krótkoterminowy negatywnie wpływa na lokalne społeczności, prowadząc do wzrostu czynszów i zmniejszenia dostępności mieszkań dla stałych mieszkańców.

Czy walka z Airbnb przyniesie oczekiwane efekty? To pytanie pozostaje na razie bez odpowiedzi, ale jedno jest pewne: miasta na całym świecie coraz bardziej dostrzegają konieczność wprowadzenia regulacji.

Czy to już koniec ery Airbnb? A może to tylko początek nowego rozdziału, w którym najem krótkoterminowy będzie musiał zmierzyć się z nowymi wyzwaniami? Świat z niecierpliwością czeka na dalszy rozwój wydarzeń!