Todd Phillips zaskakuje widzów! Nowy 'Joker' wstrząśnie opinią publiczną [RECENZJA]
2024-10-04
Autor: Andrzej
— Czy masz dla nas jakiś żarcik, Arturze? — pyta klawisz pod celą. "Puk, puk. Kto tam? Arthur Fleck. Jaki Arthur…?". Ten dowcip w drugim "Jokerze" przewija się i powraca przez cały film; jest czymś w rodzaju leitmotivu.
Todd Phillips otwiera produkcję animowaną w stylu klasycznych kreskówek Looney Tunes. Joker staje do nierównej walki z własnym cieniem, bezskutecznie próbując z nim zawrzeć pokój. To początek filmu, który zręcznie podsumowuje całą jego fabułę. Boksowanie i zmaganie się z samym sobą; ze swoją mroczną stroną, mającą potencjał, aby w każdej chwili ujawnić się w katastrofalny sposób.
Carl Jung pisał, że cień to część naszej osobowości, której nie jesteśmy świadomi — zawiera stłumione fantazje, resentymenty, impulsy oraz pragnienia. "Jest nas dwóch" — słowa Chady i Pezeta w pełni odzwierciedlają wewnętrzne zmagania głównego bohatera.
Drugi film o Jokerze, który debiutuje na ekranach, porusza wiele kontrowersyjnych tematów, od złożoności zdrowia psychicznego po przemoc w społeczeństwie. Phillips z mistrzostwem balansuje na granicy między czarnym humorem a dramatem, prowadząc widza przez emocjonalną rollercoaster.
Warto również zwrócić uwagę, że nowy "Joker" jest kontynuacją sukcesu pierwszej części, która zdobyła serca fanów i krytyków na całym świecie. Wydaje się, że każda scena została starannie przemyślana, a każda postać odgrywa kluczową rolę w narracji. Ostatecznie, film nie tylko bawi, ale również zmusza do refleksji nad współczesnym społeczeństwem i jego mrocznymi zakamarkami.