Tomek Lipiński obchodzi 70. urodziny: „Wciąż będzie przepięknie!”
2025-08-21
Autor: Marek
Tomek Lipiński, ikona polskiego rocka, świętuje swoje 70. urodziny, ale jego muzyczna aktywność powoli dogasa. Od wiosny jego profil na Facebooku zyskał status archiwalny, a każde nowe wpisy na prywatnym koncie pokazują, jak obecnie wygląda jego życie. W 2024 roku muzyk zdecydował się na stałe przeprowadzić z rodzinnej Warszawy do Sopotu, gdzie w spokoju pracuje nad wspomnieniami w nadchodzącej książce, której pierwsza część zakończy się na stanie wojennym.
W najnowszym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Lipiński przyznaje, że proces starzenia się toczy się u niego bez filtrów i retuszu. "U mnie proces starzenia po prostu toczy się swoim rytmem – bez filtrów i retuszu".
Trudne dzieciństwo i pasja do muzyki
Lipiński przyszedł na świat 21 sierpnia 1955 roku w Warszawie. Już jako dziecko czuł się "nieprzystosowany", z trudem odnajdując się w rygorze szkolnym. Jak wspomina, swoją drogę do muzyki rozpoczął, mimo że wychowywał go tylko matka, a ojca poznał dopiero w wieku 8 lat. Eryk Lipiński, uznany karykaturzysta i twórca, miał duży wpływ na przyszłe zainteresowania Tomka.
Kariera pełna sukcesów
Muzyk rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, jednak przerwał je dla muzyki. Swoją karierę koncertową rozpoczął w wieku 23 lat, a w 1979 roku założył postpunkową grupę Tilt, znaną z przebojów takich jak "Runął już ostatni mur" czy "Mówię ci, że...".
Po krótkiem okresie działalności zespołu, Lipiński stworzył Brygadę Kryzys z Robertem Brylewskim, która zdobyła kultowy status. Niestety, po wprowadzeniu stanu wojennego zespół musiał zawiesić działalność. Lipiński jednak szybko reaktywował Tilt, a jego utwór "Mówię ci, że..." z gościnnym udziałem Kayah zdobył ogromną popularność.
Sukcesy w nowej erze
Lata mijają, a muzyka Lipińskiego wciąż cieszy się uznaniem. W 1994 roku wydał swój pierwszy album solowy "Nie pytaj mnie", który przyniósł mu jeszcze większą popularność. Jego utwory często pojawiały się w filmach, w tym w dziełach Władysława Pasikowskiego. W 2015 roku wydawał swoją drugą płytę, "To, czego pragniesz", a podczas pandemii jego hit "Jeszcze będzie przepięknie" zyskał nowe życie.
Pożegnanie z muzyką?
Choć Lipiński zapowiedział zakończenie kariery, wciąż spotyka się z wieloma fanami, którzy cenią jego twórczość. "To ważne i budzi moją szczerą wdzięczność, bo każdy twórca miewa momenty zwątpienia. Sygnały od publiczności działają jak zastrzyk energii" – mówi w wywiadzie.