Tomek w walce z rakiem: „Jakbym dostał ciężkim narzędziem w głowę”
2025-02-09
Autor: Michał
Tomek ma 43 lata, a jego życie wywróciło się do góry nogami po diagnozie nowotworu. Pierwszym objawem, który wzbudził jego niepokój, było powiększenie brzucha. "Zaczęło się tak, że miałem problem z zawiązaniem sznurówek" - opowiada. Mimo młodego wieku zastała go straszliwa rzeczywistość, kiedy dowiedział się, że ma nowotwór złośliwy o nieznanym punkcie wyjścia z przerzutami do otrzewnej.
"Jakbym dostał ciężkim narzędziem w głowę" - mówi o chwili, kiedy lekarze przedstawili mu diagnozę. Od tamtej pory życie Tomka to emocjonalna huśtawka, z której trudno się wyrwać. Lekarze nie potrafili wskazać źródła nowotworu, co utrudnia znalezienie skutecznego leczenia. Pomimo tego Tomek przeszedł już ponad 30 wlewów chemioterapeutycznych, które przyniosły mu wiele cierpienia i efektów ubocznych, w tym silnej neuropatii.
Obecnie Tomek leczy się w Izraelu, gdzie zastosowano nowoczesną terapię - dootrzewnową chemioterapię podciśnieniową aerozolem, znaną jako PIPAC. Efekty dotychczasowego leczenia są obiecujące; zmiany nowotworowe zaczynają się cofać. Jednak każdy kolejny wyjazd do kliniki to nie tylko ogromny stres, ale i finansowe obciążenie. Koszt jednego wyjazdu, obejmujący leczenie, transport, zakwaterowanie i wyżywienie to niemal 100 tys. złotych. Tomek był tam tylko dwa razy, a jego walka o zdrowie nadal trwa.
Decyzja o zrzutce na leczenie nie była dla niego łatwa. Tym bardziej, że w Polsce spotkał się z okrutnym hejtem. "Niektórzy mówią, że wykorzystuję córkę, że pokazuję ją w materiałach wideo, aby zbierać pieniądze" - zdradza Tomek, który w żalu dodaje, że w społeczeństwie jest wiele niezrozumienia wobec osób chorych.
Mimo trudności psychologicznych, z jakimi się zmaga, Tomek stara się być aktywny i zachować pozytywne myślenie. "Zawsze byłem rolnikiem-pasjonatem. Chcę utrzymać pamięć po ojcu, który dużo dla tej ziemi zrobił" - mówi. Jego ojciec zmarł na raka płuc, gdy miał 53 lata, co tylko dodaje Tomkowi motywacji do walki z chorobą.
Czy Tomek pokona nowotwór? Mimo, że stawka jest wysoka oraz niesprzyjające okoliczności, nie zamierza się poddawać. Działając z determinacją, wciąż wprawdzie sam boryka się z przeciwnościami losu, ale z jakąkolwiek pomocą może obyć się jego konflikt z rakiem. Możesz pomóc Tomkowi, wpłacając dowolną kwotę na jego zbiórkę, ponieważ każda złotówka się liczy w jego walce o zdrowie.