"Totalizator Sportowy jako eldorado" - poseł Konfederacji zaniepokojony sytuacją
2024-09-30
Autor: Michał
W poniedziałek Onet opisał kontrowersyjną "kadrową rewolucję" w Totalizatorze Sportowym, gdzie wpływowi działacze Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Lewicy zdobyli lukratywne posady. Podjęte przez spółkę decyzje wywołały falę komentarzy i krytyki.
Jak informował Onet, "Należąca w pełni do Skarbu Państwa spółka przeprowadziła kadrową rewolucję, wyłączając wszystkich regionalnych dyrektorów i powołując w to miejsce osoby z wyraźnymi politycznymi koneksjami".
Podczas konferencji prasowej poseł Konfederacji, Krzysztof Sośnierz, odniósł się do tych wydarzeń. "To absurdalne, że państwo polskie tworzy monopol w kwestii Totalizatora Sportowego" - podkreślił. Zadając pytanie, jakie zabezpieczenia oferuje ta spółka, krytycznie ocenił jej rolę na rynku: "To wyłącznie eldorado dla polityków, a nie organizacja dbająca o bezpieczeństwo obywateli".
Sośnierz dodał, iż spółka powinna zostać sprywatyzowana, zwracając uwagę na fakt, że w 2023 roku Totalizator osiągnął przychody przekraczające 52 miliardy złotych, co czyni go jednym z kluczowych graczy na rynku gier losowych w Polsce. Zysk netto wyniósł 353 miliony złotych, a władze planują dalszy wzrost. Ta sytuacja rodzi pytania o polityczne powiązania nowych dyrektorów, których mianowano w 13 regionach, w większości związaną z obecnym rządem.
Dodatkowo, od początku roku odwołano wszystkich dyrektorów oddziałów regionalnych - łącznie 17 osób, w znacznej części związanych z wcześniejszymi rządami Prawa i Sprawiedliwości, co wywołuje kontrowersje i spekulacje o powodach tych zmian.
Czy Totalizator Sportowy rzeczywiście stał się miejscem, gdzie polityka dominująca nad kompetencjami? Jakie będą skutki tej rewolucji dla graczy oraz dla przyszłości spółki? To pytania, na które będziemy szukać odpowiedzi w nadchodzących miesiącach.