Kraj

Tragedia na Trasie Łazienkowskiej: Proces Łukasza Żaka Rozpoczęty!

2025-06-17

Autor: Michał

Dramatyczny wypadek, który wstrząsnął Warszawą

W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia rozpoczął się głośny proces Łukasza Żaka, oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, który miał miejsce we wrześniu 2024 roku. W zdarzeniu udział wzięli kierowca volkswagena arteona – Łukasz Żak oraz czteroosobowa rodzina podróżująca fordą focusem.

Wstrząsające szczegóły wypadku

Niestety, w wyniku dramatycznego zderzenia zginął 37-letni pasażer forda, Rafał P. Do szpitala trafiła jego żona oraz dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. W volkswagenie, oprócz Łukasza Żaka, podróżowały także Paulina K., Sara S. oraz Adam K.

Ucieczka do Niemiec: Jak film sensacyjny?

Zaraz po wypadku na miejsce zdarzenia dotarli znajomi Łukasza, którzy pomogli mu w ucieczce. Niedługo później, został zatrzymany w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, jakby sytuacja przypominała scenariusz z filmu sensacyjnego.

Krew na rękach: pijany kierowca i szokujące ustalenia

Z opinii biegłych wynika, że w momencie wypadku Łukasz Żak był pod wpływem alkoholu i nagrywał swoją jazdę telefonem komórkowym. Co więcej, jego prędkość na chwilę przed zderzeniem wynosiła niewiarygodne 226 km/h w strefie, gdzie dozwolona prędkość wynosiła jedynie 80 km/h. Niesamowita brawura mogła doprowadzić do katastrofy.

Co czeka oskarżonego?

Łukaszowi Żakowi grozi od 5 do 30 lat pozbawienia wolności. Oprócz oskarżenia o spowodowanie wypadku, prokuratura postawiła mu również zarzuty związane z nieudzieleniem pomocy ofiarom oraz poplecznictwem jego znajomych, którzy mu pomagali.

Społeczny odzew na tragedię

Tragedia na Trasie Łazienkowskiej wstrząsnęła całą Polską. Społeczeństwo domaga się sprawiedliwości nie tylko dla ofiar, ale także za zuchwalstwo osób, które ułatwiły ucieczkę sprawcy. Sąd będzie musiał rozstrzygnąć nie tylko prawne aspekty, ale także moralne zagadnienia związane z odpowiedzialnością za życie innych.