Tragedia w Chorzowie: Ciężarna matka zmarła, ocalono jej nowo narodzoną córeczkę – dramatyczne szczegóły
2024-10-15
Autor: Katarzyna
Wstęp
Wstrząsająca tragedia miała miejsce w Chorzowie, gdzie młoda matka, w wieku 30 lat, straciła życie podczas dramatycznych wydarzeń. Przyczyną było nagłe zatrzymanie krążenia. O godzinie 12.16 mąż kobiety wezwał pomoc, informując o krytycznym stanie ciężarnej żony. Na miejsce zostały natychmiast wysłane zespoły ratunkowe oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, których ratownicy zdołali przywrócić tętno kobiety, jednak sytuacja szybko się pogorszyła.
Interwencja medyczna
W obliczu rosnącej troski o życie zarówno matki, jak i dziecka, lekarz LPR postanowił na miejscu przeprowadzić cesarskie cięcie. W chwili narodzin dziewczynka również wymagała reanimacji.
Walki o życie
Ratownicy oraz lekarze walczyli ponad godzinę, starając się ratować życie matki i jej córeczki. Niestety, mimo ich wysiłków, o godzinie 14.06 lekarz stwierdził zgon 30-latki. Noworodek został natychmiast przetransportowany do szpitala, gdzie obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii. "Dziewczynka jest w bardzo ciężkim stanie, a lekarze walczą o jej życie" - informuje Wojciech Gumułka, rzecznik Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach.
Reakcja rodziny i otoczenia
Szok i żal ogarnęli rodzinę zmarłej kobiety, która pozostawiła po sobie jeszcze 5-letnie dziecko. W tym tragicznym momencie, 5-latek był w przedszkolu. Świadkowie podkreślają, jak bardzo kobieta była podekscytowana rychłym przyjściem na świat jej drugiej córeczki, planowanej do narodzin w tym tygodniu.
Unikalny przypadek
Justyna Sochacka, rzecznik LPR, zaznacza, że za cały czas działalności służby, przypadek ten był pierwszym, gdzie udało się uratować dziecko podczas tak niecodziennego, nagłego cięcia cesarskiego.
Śledztwo
Chorzowska policja oraz prokuratura prowadzą śledztwo, choć na ten moment wykluczono udział osób trzecich, a zdarzenie nie ma cech przestępczych. Po wnikliwej analizie miejsca tragedii, ustalono również, że w mieszkaniu nie doszło do zaczadzenia, co mogłoby wpłynąć na stan zdrowia matki. Strażacy przeprowadzili pomiary, które nie wykazały obecności tlenku węgla, co przyczyniło się do dalszych spekulacji na temat przyczyn zaistniałej tragedii.
Wsparcie dla rodziny
Rodzina zmarłej matki, w tym 5-letni chłopiec, otrzymała wsparcie w postaci pomocy psychologicznej, aby poradzić sobie z ogromem straty, jaki nadeszło w tak dramatyczny sposób.
Przyszłość noworodka
Pojawiają się pytania o to, jak przyszłość nowo narodzonej dziewczynki będzie wyglądała. Lekarze prowadzą intensywne leczenie, a wszyscy mają nadzieję na poprawę jej stanu.