Tragedia w Poznaniu: Wybuch, który wstrząsnął miastem. Strażacy w ciężkim stanie!
2024-08-26
Autor: Tomasz
W wyniku tragicznego pożaru, jaki miał miejsce w Poznaniu, kilkanaście osób odniosło poważne obrażenia, w tym wielu dzielnych strażaków. Niestety, dwaj z nich, ogniomistrz Patryk Michalski († 33 l.) oraz ogniomistrz Łukasz Włodarczyk († 34 l.), zginęli tragicznie, uwięzieni pod gruzami.
Z informacji przekazanych przez RMF wynika, że aktualnie w szpitalach przebywa sześciu strażaków, podczas gdy pozostali ranni zostali już wypisani. Dwa z rannego zastępu zostały jednak przetransportowane do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich w nocy z 25 na 26 sierpnia. Lekarze zdecydowali o leczeniu ich w komorze hiperbarycznej, w obawie o możliwość podtrucia.
Dyrektor ds. lecznictwa w ośrodku, Przemysław Strzelec, zapewnia, że obaj pacjenci są w stabilnym stanie zdrowia. "Oparzenia dotyczą głównie twarzy i rąk, na chwilę obecną nie wymagają operacji" – dodał.
"Mamy nadzieję, że ich stan zdrowia będzie się poprawiał. Cały czas monitorujemy ich stan i prowadzimy leczenie specjalistyczne" – powiedział dr Mariusz Nowak, dyrektor naczelny Centrum Leczenia Oparzeń.
Jak podaje lokalna prasa, czterech pozostałych rannych wciąż przebywa w innych szpitalach, a ich stan również jest monitorowany.
W międzyczasie, śledczy intensywnie badają przyczyny wybuchu, który doprowadził do pożaru. Wiadomo, że działania śledcze koncentrują się na dwóch głównych hipotezach. Pierwsza z nich sugeruje, że przyczyną mógł być wybuch akumulatorów zgromadzonych w piwnicy. Druga, bardziej prawdopodobna wersja, wskazuje na eksplozję butli gazowych. "Przechowywanie takich materiałów w piwnicy jest nie tylko nieodpowiedzialne, ale wręcz nielegalne z powodu ogromnego ryzyka" – zauważają eksperci.
Relacje świadków są wstrząsające. "To działo się bardzo szybko. Nie można było się za bardzo rozejrzeć – pożar rozprzestrzenił się błyskawicznie" – relacjonują mieszkańcy.
Całe miasto wstrzymało oddech, a społeczność lokalna zamarła w szoku. To wydarzenie przypomina nam wszystkim, jak niebezpieczne mogą być nasze działania, a bezpieczeństwo w takim przypadku powinno być zawsze priorytetem.